Zaloguj się lub Zarejestruj

Koszyk | Twoje konto

Serwis używa cookies. Wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Zapoznaj się z polityką prywatności (zamknij)
Deadpool Classic, tom 1
Do koszyka udostępnij

Wysyłka

wysyłka kurierem UPS11,00 zł
inne opcje
wysyłkacena przelew/kartacena pobranie
wysyłka kurierem UPS 11.0 zł16.0 zł
wysyłka DPD 10.0 zł15.0 zł
paczka w Ruchu 3.99 zł8.99 zł*
wysyłka paczką pocztową 10.0 zł15.0 zł
* Tylko w wybranych kioskach RUCH - przy wyborze kiosku znajduje się informacja, czy określony punkt pozwala na płatność przy odbiorze.

Deadpool Classic, tom 1.

nowość »
Wydawnictwo: Egmont
Dostępność: 24h
Cena detaliczna: 89,99 zł
Nasza cena: 63,00 zł - książka bierze udział w promocji 30%
Oszczędzasz: 30% - promocja trwa do 15.3.2017

Opis:

Deadpool to jedna z najpopularniejszych obecnie postaci popkultury. Jego komiksowe (i filmowe) przygody biją rekordy popularności. Najwyższy więc czas przypomnieć sobie, jak to się wszystko zaczęło. Oto seria zbierająca w jednym miejscu wczesne przygody Najemnika z Nawijką. W pierwszym tomie przeczytacie jego debiutancką przygodę na łamach serii Nowi Mutanci, dwie miniserie, których był tytułowym bohaterem, i pierwszy numer komiksu z jego przygodami.

Autorami tego zbioru są m.in. Rob Liefeld i Fabian Nicieza (twórcy postaci Deadpoola), Mark Waid (Kapitan Ameryka, Daredevil), Joe Kelly (X-Men, Amazing Spider-Man), Joe Madureira (Uncanny X-Men, Ultimates 3) i Ed McGuinness (Hulk, Spider-Man/Deadpool).


Dodatkowe informacje:

Tłumaczenie: Oskar Rogowski
Tytuł oryginalny: Deadpool Classic Vol. 1
Wydawca oryginalny: Marvel Comics
Rok wydania oryginału: 2012
Seria: Deadpool
Liczba stron: 252
Format: 170x260 mm
Oprawa: twarda
Papier: kredowy
Druk: kolor
ISBN-13: 9788328118560
Wydanie: I
Data wydania: luty 2017

Produkt należy do kategorii:


Polecamy również:


Komentarze do produktu:

 Zdaje się, że wielu się natnie, dodany 12 stycznia 2017
Autor komentarza: Marcin Telega
Polecam zapoznać się z tym jak ten komiks wygląda, a dopiero potem podejmować decyzję czy ktoś chce go posiadać. O gustach się nie dyskutuje, lecz... w ciemno naprawdę nie polecam. To taki Lifeld w pełnej krasie, czyli głupota do megapotęgi. Albo się lubi, albo nie.
 a, dodany 14 stycznia 2017
Autor komentarza: DatAjgor
a
 Podziękowania :), dodany 15 stycznia 2017
Autor komentarza: Keinoom
Marcin Telega: Stokrotne dzięki za ostrzeżenie. Zapoznałem się z oryginalnym wydaniem i ... aż zęby bolą :) To nie ten Deadpool co teraz. Tylko dla hardcorowych fanów Deadpoola którzy chcą mieć WSZYSTKO z tym bohaterem. Reszcie sugeruję choć przekartkować w Empiku.
 ???, dodany 22 stycznia 2017
Autor komentarza: qwerty
O czym wy bredzicie? Liefeld narysował tylko 18 stron w tym komiksie. Akurat te stare Deadpoole biją na głowę te współczesne gnioty Posehna i Duggana.
 Czytamy ze zrozumieniem, dodany 22 stycznia 2017
Autor komentarza: Czytamy ze zrozumieniem
Rozumiem czytanie ze zrozumieniem to trudna umiejętność ;) Kolega napisał "To taki Lifeld w pełnej krasie" mając na myśli głupawy styl zawartych w tym komiksie historii a nie że Liefeld jest autorem wszystkiego w tym komiksie. Co nie zmienia faktu że jest to straszliwie słabe. Ale przecież nikomu nie odbieramy prawa tego kupować. Niech każdy sam się przekona ;) Ale czujemy się w obowiązku ostrzec co też czynimy :P
 Czemu zły?, dodany 23 stycznia 2017
Autor komentarza: Bender
A można dokładniej sprecyzować czemu ten komiks wg was jest zły?
 up, dodany 23 stycznia 2017
Autor komentarza: PM
Ty się go nie pytaj, on nawet tego komiksu nie czytał. Przecież wyżej napisał, że nie poleca "w ciemno" XD

Akurat run Kelly`ego i wczesne występy są przez niektórych uważane za najlepsze komiksy z Deadpoolem. I mówi to osoba która tej postaci zupełnie nie trawi.
 W ciemno nie radzę ;), dodany 25 stycznia 2017
Autor komentarza: W ciemno nie radzę ;)
Jeżeli ktoś nie czytał oryginału to niech lepiej przez zakupem online przekartkuje chociaż w Empiku a nie kupuje "w ciemno bo Deadpool" bo można się srogo zdziwić ;) Mnie nie podpadł. Więc piał z zachwytu też nie będę. Wolę taki "The Good, the Bad and the Ugly" na przykład bo to Deadpool jakiego chciałbym czytać a nie typowy dla lat 90-tych (cenzura).
 4, dodany 30 stycznia 2017
Autor komentarza: novik21e
Ponad 2500 opinii w internecie, oceny na 4 gwiazdki o czymś jednak świadczą. Wystarczy wpisać w google. Marudzicie i nic więcej. "Znawcy".
 RE, dodany 31 stycznia 2017
Autor komentarza: Marcin Telega
Nie pisałem, że jestem znawcą. Nie roszczę sobie pretensji do tego miana, oceniam wyłącznie pod kątem własnych upodobań. Drodzy Państwo... Komiks może się nie podobać, mimo że ma ileś tam gwiazdek w wielu innych rankingach. Przypominam, że disco polo przeżywa obecnie renesans i miliony Polaków podskakuje do powtarzających się mechanicznych rytmów, których nie ma na szczęście obowiązku kochać. Choć wielu się podoba taki rodzaj muzyki, jest na szczęście prawo wyboru i można jej po prostu nie lubić. Tak samo jest z komiksami. To, że mi się nie podobał, ktoś inny był nim urzeczony jest chyba normalnym zjawiskiem. A dowalanie na zasadzie dziecinnego przekomarzania się i prześmiewania, że skoro mu się nie podobało, a mi tak, to pewnie nie czytał i jest głupkiem to oznaka niedojrzałości. Każdy ma prawo ocenić według własnych upodobań. Bo też każdy ma swoje gusta i upodobania. Nie należy kierować się ślepo cudzymi opiniami, raczej empirycznie doświadczyć czegoś, by wyrobić sobie poprzez lekturę komiksu własne zdanie...Co do komiksu... Rysunki są nie z tej epoki. Mogą się nie podobać, ale jeśli ktoś ma chęć rzucić się w czasy TM semic to jego wola. Nikt nie może mu tego zabronić, a skoro Egmont wydaje w profesjonalny sposób z dobrymi tłumaczeniami takie wiekowe pozycje - jestem przekonany, że Oskar Rogowski, czyli Youtubowy Komiksomaniak616 odwalił kawał dobrej roboty, jest szansa, że zakup tego komiksu przyniesie komuś kilkadziesiąt minut dobrej zabawy przy lekturze przygód Deadpoola.Nie ma sensu obrażać innych, wyśmiewać, to miejsce na pisanie swych wynurzeń dotyczących komiksów i wrażeń po ich przeczytaniu. Czytałem ten komiks bardzo dawno temu i pamiętam, że nie podobał mi się i tyle.I że był brzydko (w mojej ocenie) rysowany). Ale to moje zdanie, a nikt nie jest wyrocznią. NIKT. NO chyba, że Jerzy Szyłak.
 ???, dodany 1 lutego 2017
Autor komentarza: PM
A co było nie tak z rysunkami TM-Semic? Największe sławy rysowały wtedy dla Marvela. Potem cześć z nich założyła własne wydawnictwo (Image).
 RE, dodany 1 lutego 2017
Autor komentarza: Marcin Telega
Pierwsze serie w Image to hity takie jak Youngblood, Brigade, Prophet itd. Daleko im do dobrych rysunków. A nawet Jim Lee rysował znacznie mniej atrakcyjnie, porównując choćby do "Superman wyzwolony" z New52, albo "Liga Sprawiedliwości" (tom 1 New52). Da się łatwo zauważyć skok jakościowy. X-men z tamtego czasu, a późniejsze przygody - trudno porównywać maniery rysownicze. Im współcześniej, tym atrakcyjniej. Jak na tamte czasy było dobrze. Jak na współczesne... już gorzej... Dla mnie taki styl rysowania jest już pieśnią przeszłości. Kompletnie nie ma na co patrzeć. Ale jak chcesz bronić rysowników tamtego okresu - droga wolna. Tyle, że rysownicy ewoluowali i nie tkwią już w testosteronowych latach '90. Dopracowywali swą stylistykę i ciągle doskonalili się w związku ze wzrastającymi wymaganiami wydawców i czytelników. Mam prawie całą serię Youngblood Lifelda w zeszytach, brakuje mi tylko kilku. Tyle, że zbierałem sobie te potworki dla checy, bo to co kiedyś przechodziło, dziś jest nieco toksyczne. A takie hity jak W.I.L.D. cats miały różne jakościowo serie. Były takie błyskotliwe i były też te pierwsze z TM semic, rysowane zdaje się właśnie przez Jima Lee. I nie były to wyżyny sztuki komiksu. Ani fabularnie, ani wizualnie.
 ..., dodany 3 lutego 2017
Autor komentarza: PM
O matko, co za bzdury. Współczesny Jim Lee jest cieniem dawnego siebie. Mcfarlane, Jae Lee, Jim Lee, Texeira, Portacio, Breyfogle, Bagley, Larsen, Romita JR, Silvestri to były legendy i praktycznie każdy z nich rysuje obecnie gorzej niż kiedyś. A takie gwiazdy ołówka jak Sal Buscema, Jonh Buscema czy Breyfogle pokończyli już kariery. Lata 90-te pod względem rysunków to był według mnie najlepszy okres w komiksach i nawet jeden Liefeld tego nie zmieni.
 re, dodany 3 lutego 2017
Autor komentarza: Marcin Telega
To już jest wyłącznie kwestia gustu. A ten jest indywidualny. Ja wolę współczesnego Jima Lee, też mogę powiedzieć, że gadasz "bzdury" tylko dlatego, że ktoś nie podziela mojego "doskonale wysmakowanego gustu, który nie podlega żadnej krytyce, bo jest najdoskonalszy..." Bla bla bla. Nigdzie nie prowadzi taki poziom dyskusji. Jeśli Ci się podoba, to bravo Ty. Masz okazję nacieszyć się zatem tym wydawnictwem (Deadpool Classic), życzę udanej lektury, no bo o to chyba w tym wszystkim chodzi. Nie ma sensu przekomarzać się czyje kung fu jest lepsze. Mi się nie podoba, Tobie tak i nikt tu nie ma racji. Ale najlepiej zapoznać się z Deadpoolem Classic osobiście i wtedy albo go zjechać, albo pochwalić, że fajny. Mimo wszystkich utyskiwań na DC NEW 52 podobało mi się kilka serii, a przecież większość komiksiarzy narzekała, że badziew, gówno, nuda, że niekanonicznie, że coś tam... No i co z tego. Wonder Woman jest dla mnie znakomitym tytułem, Aquaman też do pewnego momentu był naprawdę niezły. I co? Gadam bzdury? najpewniej tak, ale nie mniejsze od Ciebie. Każdy ma jakieś tam upodobania i idące za tym indywidualne sposoby recepcji komiksu. Wolę współczesnego Deadpoola, ładniej jest według MNIE rysowany. I czasy TM semic już mi nie podchodzą.Były dobre gdy kończyłem podstawówkę i zaczynałem liceum. Chill out. To nie powód do jakiejś ideologicznej wojny. Pozdrawiam. PS szczerze Ci powiem, że najfajniejsze są dla mnie takie mazgaje jak Clayton Crain, zwłaszcza w RAI. Jego X FORCE to dla mnie taki max tego czego oczekuję wizualnie. Ale to też kwestia gustu i rozumiem, że może się to nie podobać.
 eeeech, dodany 8 lutego 2017
Autor komentarza: piotr
widzę że barany tradycyjnie zrobiły sobie jarmark pomysłów z sekcji komentarzy sklepu, zamiast przenieść się na prawdziwe forum komiksowe.

poogarniajcie się trochę.
 eeeech Piotr, baranie, dodany 12 lutego 2017
Autor komentarza: Marcin Telega
Ogarnij się i nie obrażaj innych, a mama będzie dumna z Ciebie... i może nawet wtedy zdasz maturę... Zasada jest taka, że nie obraża się innych, a zwłaszcza, gdy się nawet nie przedstawiasz. Wyrażamy swoje zdanie o komiksie i nie zawsze musi być one zgodne, pochlebne, czy takie jakiego byś sobie życzył. A tak w ogóle to pewnie wiele osób sięgnie po ten tytuł, bo kilka osób już skrobnęło o nim cokolwiek, znaczy że jest zainteresowanie. A twoje inwektywy są co najmniej nie na miejscu. Moja rada - dorośnij. I skomentuj jeśli już czytałeś. Ważne są wrażenia z lektury. Mi się nie podobało, ale są obrońcy. Zatem....
 Bestseller!!!, dodany 15 lutego 2017
Autor komentarza: Bender
Po komentarzach i ocenach ten komiks wzbudza wiele pozytywnych i negatywnych emocji. Czy inny produkt na magazynie Gildii może się szczycić taką gównoburzą?
 marcinie, matole..., dodany 15 lutego 2017
Autor komentarza: piotr
...to nie jest forum wymiany opinii, tylko sekcja komentarzy dotycząca standardu obsługi księgarni internetowej GILDIA.PL

skoro męczy cię "talent", to dyskutować i prowadzić rozmowy spadaj na prawdziwe forum lub grupę dyskusyjną.

nie wiem jakim prawem wystawiłeś jednej pozycji pięć jedynek, zakłamując jej ocenę, ale świadczy to jedynie o twoim braku kultury, hipokryzji i zakochaniu w sobie.
 4, dodany 15 lutego 2017
Autor komentarza: g.a.
...,a mnie się akurat dobrze czytało! Co prawda 5 gwiazdek to przesada ale dałem aby choć trochę zrównoważyć niesprawiedliwe pojedyncze gwiazdki! :) Ja polecam. Dobre czytadło!
 ŚMIERCI PULA U DEADPOOLA, dodany 16 lutego 2017
Autor komentarza: Michał Lipka

Chociaż Deadpool powstał jako odpowiedź na postać Deathstroke’a z wydawnictwa DC, zawsze miałem go za niewydarzoną kopię Lobo. Z kim innym bowiem może kojarzyć się psychopatyczny morderca do wynajęcia, który potrafi się regenerować, nie umiera, a przy okazji jego przygody, choć krwawe, dalekie są od tonacji na serio? Właśnie. Nie przepadałem za nim, kiedy gościnnie pojawiał się na łamach „Amazing Spdier-Mana”, po samodzielne przygody także nie sięgałem. Ale klasyka? To znać wypada. I muszę przyznać, że ten olschoolowy Deadpool to naprawdę bardzo dobra komiksowa robota, utrzymana w typowym dla lat 90. XX wieku klimacie, po którą sięgnąć powinni także ci mający alergię na tę postać.
 Lepszy niż się spodziewałem., dodany 23 lutego 2017
Autor komentarza: Mesjaf
Deadpool Classic jest na prawdę fajny. Kupując go nie wiedziałem czego się spodziewać i podchodziłem do zakupu raczej sceptycznie. Bardzo miło się zaskoczyłem. Poza ostatnią historią, która średnio mi się podobała, komiks jest super. Moim zdaniem dużo lepszy niż Marvel Now. Mam nadzieję, że poziom nie spadnie w kolejnych tomach.

Zawartość koszyka