Pożoga - 1.

OSZCZĘDZASZ 16,70 ZŁ

okładka

Pożoga - 1.

37% taniej

Pozostałe tytuły w promocji Black Friday 2022

Inpost Paczkomaty 24/79,99 zł
Kurier Inpost10,99 zł
Kurier FedEx12,99 zł
Kurier Pocztex11,99 zł
Orlen paczka8,99 zł
Odbiór osobisty0 zł

Przy płatności za pobraniem do ceny wysyłki należy doliczyć5,00 zł

Wysyłka zagraniczna

Dostępność:24h

OPIS

Przyszłość. Wydaje się że zniknęły z powierzchni Ziemi wszelkie ślady technologii. Dwie wrogie armie stają twarzą w twarz w bitwie o starożytną miejscowość La Cadiere d’Azur, w której jedna z nich ukrywa relikt przeszłości... "Maszynę". Na czele drugiej armii, wrogiej powrotowi technicznego postępu stoi mityczny "Patriarcha"...

"Patriarcha" pamięta czasy kiedy... 100 lat temu, w 2052 roku żył w szczęśliwym, rządzonym przez potężną technologię świecie. Świecie, który nagle rozpadł się w wyniku gigantycznej katastrofy...

Trzyczęściowa seria postapokaliptyczna autorstwa Morvana (scen.), znanego m.in. z kultowej serii Armada i Macutay’a (rys.).

Scenariusz komiksu powstał w oparciu o słynną książkę (Ravage, wyd. po raz pierwszy w 1943) autorstwa francuskiego wizjonera S-F Rene Barjavel’a. W twórczości Barjavel’a często przewijał się motyw katastrofy, która przerywa bieg wydarzeń a ludzkość musi budować świat na nowo. W efekcie postęp techniki, nauki oraz współczesny indywidualizm zamiast napawać optymizmem budzi lęk...

DODATKOWE INFORMACJE

  • Tusz/kolor:Walter
  • Seria:Pożoga (#1)
  • Format:215x290 mm
  • Liczba stron:48
  • Oprawa:twarda
  • Papier:kredowy
  • Druk:kolor
  • ISBN-13:9788365465092
  • Data wydania:17 styczeń 2018
  • Numer katalogowy:333960

PRODUKT NALEŻY DO KATEGORII

ZOBACZ PRZYKŁADOWE PLANSZE

przykładowa plansza
przykładowa plansza
przykładowa plansza
Jest ok - mogło być lepiej

Scenarzysta już od pierwszych stron komiksu stara się nas zaskoczyć i zaintrygować sporą dawką widowiskowości i brutalności. Ukazuje on przyszłość (rok 2152), kiedy to ludzkość cofnęła się technologicznie do okresu średniowiecza. W takich realiach na czele pewnej grupy ludzi stoi sędziwy, ale ciągle sprawny fizycznie Patriarcha. Przywódca, który nie toleruje żadnych przejawów „nowoczesności” i pragnie je całkowicie wyeliminować. Dość ciekawym zabiegiem autora jest to, że wspomniany wstęp jest zwieńczeniem oryginalnej powieści. W komiksowej adaptacji ciągłość wydarzeń ulega więc odwróceniu. Najpierw widzimy upadłą ludzkość, aby dopiero później prześledzić wydarzenia, które doprowadziły do globalnej katastrofy. Pożoga #1 po mocnym rozpoczęciu cofa się bowiem do roku 2052. Przeszłości, w której nowoczesne technologie były dla ludzi czymś zupełnie normalnym. Smartfony, komputery, wielkie bilbordy reklamowe, latające samochody. Wszystko to umilało codzienność człowieka. W takiej rzeczywistości poznajemy młodego Francoisa, który wybiera się do Paryża, aby spotkać się ze swoją ukochaną Blanche. Jest to jeden z niewielu ludzi, który nie cieszy się z otaczającej go nowoczesności. Dostrzega on w szybkim rozwoju pewne zagrożenie. Nic więc dziwnego, że w przyszłości stanie się on wspomnianym Patriarchą. Śledząc losy wspomnianej dwójki, stopniowo odsłaniamy prawdę na temat tytułowej Pożogi, która pochłonęła ludzkość w odmętach mroku i szaleństwa. Tak jak zostało to już wspomniane początek komiksu, chociaż jest dość krótki, to potrafi być niezwykle interesujący i buduje on klimat całego dzieła. Troszkę bardziej przeciętnie robi się w momencie pokazania przeszłości. Autor, trzymając się oryginalnej powieści, stara się zarysować charaktery dwójki najważniejszych bohaterów i pokazać początek końca ludzkości. Fabuła niestety cierpi w tym fragmencie na zauważalny brak głębi i prosi się o znaczne rozbudowanie niektórych fragmentów. Trudno jest jednak stworzyć coś bardziej złożonego na zaledwie trzydziestu stronach. Morvan wykorzystuje dostępne miejsce w maksymalny sposób, starając się przygotować czytelnika na bardziej dynamiczne i „ciekawsze” wydarzenia w kolejnej odsłonie serii (całość zamyka się w trzech albumach). Podobny podział „jakościowy” dotyczy również oprawy rysunkowej (Rey Macutay). Początek to naprawdę niezła jakość, w której artysta miesza średniowieczną stylistykę z stempunkowymi wstawkami. Całkiem dobrze obrazuje on również emocje pojawiające się na twarzach postaci (szczególnie głównego bohatera). W dalszej części komiksu sztuka Macutay’a prezentuje się poprawnie, ale brakuje jej pewnego wizualnego „pazura”. Niby mamy pokazane wszystkie elementy mocno technologicznie rozbudowanego społeczeństwa. Brakuje tutaj jednak kadrów, z których wylewałby się futuryzm (jest to jednak ocena mocno subiektywna).

Autor: PopKulturowy Kociołek Data: 07.05.2022

DOSTAWA

DARMOWA dostawa powyżej 299 zł!

Realizacja dostaw poprzez:

  • ups
  • paczkomaty
  • ruch
  • poczta

OPINIE

Nasza strona używa plików cookies, w celu ułatwienia Ci zakupów. Więcej informacji znajdziesz w polityce prywatności

© 2006-2022 Gildia Internet Services Sp. z o.o. and 2017-2022 Prószyński Media Sp z o.o.