Wehikuł czasu i inne opowieści.

OSZCZĘDZASZ 21,09 ZŁ

okładka

Wehikuł czasu i inne opowieści.

30% taniej

Kurier FedEx10,99 zł
Kurier Ups12,99 zł
Kurier Pocztex 48h9,99 zł
Paczkomaty7,99 zł
Paczka w Ruchu5,99 zł
Odbiór osobisty0 zł

Przy płatności za pobraniem do ceny wysyłki należy doliczyć 5,00 zł

Wysyłka zagraniczna

Dostępność: 1-2 dni robocze

OPIS

Antologia zbierająca wszystkie komiksy stworzone przez Waldemara Andrzejewskiego (1934-1993) – jednego z najciekawszych rysowników „złotego” okresu polskiego komiksu (końca lat siedemdziesiątych XX wieku). Jego prace, adaptacje powieści Herberta George’a Wellsa Wojna światów i Wehikuł czasu, były drukowane w piśmie "Alfa". Opowieść science fiction Tam gdzie słońce zachodzi seledynowo – w magazynie "Relax".

Niniejsza antologia zawiera też nigdy dotąd nie wydaną opowieść Kapitan Nemo, opartą o prozę Juliusza Verne’a, wciąż zachwycającą rozmachem kadrowania i kolorem. Waldemar Andrzejewski tworzył także ilustracje i okładki książkowe, plakaty filmowe i okolicznościowe, grafiki użytkowe i artystyczne, projekty banknotów, znaczków i kart pocztowych, znaków firmowych, herbów miast.

Album Wehikuł czasu… potwierdza – był jednym z najciekawszych ilustratorów w historii polskiego komiksu.

DODATKOWE INFORMACJE

    Seria:Klasyka polskiego komiksu
  • Format:210x290 mm
  • Liczba stron:96
  • Oprawa:twarda
  • Papier:kredowy
  • Druk:kolor
  • ISBN-13:9788328126114
  • Data wydania:28 marzec 2018
  • Numer katalogowy:356755

PRODUKT NALEŻY DO KATEGORII

ZOBACZ PRZYKŁADOWE PLANSZE

przykładowa plansza
przykładowa plansza
przykładowa plansza
Potrafił stworzyć klimat.

Wojna Światów i Wehikuł Czasu pobudzały moją wyobrażnię w czasach gdy dzisiejsi demokraci wystepujący jako eksperci w stacji "tworzącej rzeczywistość" byli funkcjonariuszami komunistycznego systemu totalitarnego.

Autor: Jacek M Data: 22.01.2018
REWELACJA

Wojnę światów poznałem właśnie z tego komiksu, pamiętam do dzisiaj.Klasyka nad klasyki. Brawo Egmont!

Autor: PG Data: 22.01.2018
Chwila

Klasyka klasyką, ale czy aż tak bardzo trzeba to mieć ? Odświeżyłem sobie ostatnio Alfę i "Wehikuł czasu" czyta się koszmarnie. Ma dość ciekawą, choć momentmi strasznie niechlujną szatę graficzną. Ale fabularnie to prymitywna ramota, w dodatku oparta o znaną doskonale prozę Wellsa, więc nic nie wnosi. Typowy komiks na zamówienie do numeru. Zdecydowanie wolę komiksy autorskie, a nie adaptację znanych, wyeksploatowanych dzieł. W przypadku "Nemo" może być podobnie. Z tego co pamiętam nieco większą wartość przedstawiał "Tam gdzie słońce zachodzi seledynowo". Gdyby Andrzejewski więcej stworzył czegoś podobnego mogła by teraz powstać kozacka antologia. A tak, wydawać prawie 50 zeta na jedną w miarę dobrą historyjkę ? Sam nie wiem.

Autor: deFranco Data: 14.02.2018
Trzej architekci mojego dzieciństwa w jednym ;)

Juliusz Verne, Herbert George Wells i Waldemar Andrzejewski, m.in. to właśnie te postaci wprowadzały mnie w cudowny, wspaniały świat wszelkiej twórczości fantastyczno -przygodowej...:) Wreszcie dostaniemy eleganckie, zbiorcze wydanie prac artysty który rozpalał wyobraznie wielu młodych czytelników w latach 70 tych, twórcy który dorównywał ekspresją wizualną i techniką takiemu mistrzowi jakim jest Philippe Druillet...

Autor: Artur Grabowski Data: 16.02.2018
Nostalgia.

Calkowicie zgadzam sie z moim przedmowca. Ze wzgledu na wspomnien czar dla mnie pozycja obowiazkowa.

Autor: Bartek R Data: 16.02.2018
Cały Egmont!

Jeśli Egmont planował tom poświęcony Andrzejewskiemu, to po co umieścił "Tam gdzie słońce zachodzi seledynowo" w 2. antologii "Relaxu"? Mógł te 6 stron przeznaczyć na inny komiks. Nie wiem, czy kupię.

Autor: Jan Jakoby Data: 19.02.2018
Nostalgia, nostaligia i ….banały

Z moim dzieciństwem wiążą się m.in. zabawki He-mana, piosenki z Tik Taka, „resoraki” lub gry Atari. Także z rozrzewnieniem wspominam jak z dzieciakami z podwórka szło się do kogoś z magnetowidem i oglądało z rozdziawionym buziami filmy akcji jak Rambo, Comando, Akademia Policyjna, Amerykański ninja, Krwawy sport czy Breathing Fire. To wszystko budzi uczucie nostalgii za dzieciństwem, ale nie nikt nie napisze, że to pozycje OBOWIĄZKOWE światowego kina sensacyjnego, klasyki i w ogóle sztuka przez duże „s”. Ot, to takie ramotki nie warte uwagi współczesnych odbiorców. I taki stan rzeczy ma się z Relaxem i innymi polskimi dawnymi komiksami (no może oprócz Christy). Mają wartość jedynie sentymentalną, również dla mnie. Nawet wszystkie periodyki ówczesnej Europy Zachodniej odmawiały tym komiksom rangi literatury obrazkowej i nie chcieli tego przedrukowywać. Taki Wehikuł czasu ma taki wkład w historię komiksu jak polska Syrenka w rozwój światowej motoryzacji. Syrenka jak Relaxy też była kultowa, była marzeniem każdego Polaka, też była trudno dostępna i trzeba było na nią ciułać żeby kupić i też nie mogła być lepsza z racji „uwarunkowań historycznych”, ale nie zmienia to faktu że była marnym autem w porównaniu do jej odpowiedników z Francji, Niemiec, Skandynawii czy USA. I tak samo wszelkie Relaxy to tandetne ramotki jedynie z wartością sentymentalną. A że pracowało nad nimi kilku utalentowanych polskich twórców? Wystarczy prześledzić od jakich tandetnych filmików czy nawet reklam zaczynali dzisiaj cenieni w Cannes, Hollywood itd. reżyserzy, scenarzyści, aktorzy czy producenci. To jak zaczynali rodzi wstyd, który często chcą schować pod dywan a nie tworzyć z tego antologie i wydania zbiorcze. Zawsze zaczyna się od rzeczy marnych żeby ewoluować i rozwijać swój talent i tworzyć arcydzieła. A żonglowanie nazwiskami jak Wells czy Verne nic tu nie pomoże. Chcesz Verne’a to czytaj Verne’a, nie odnajdziesz prawdziwego Bułhakowa w żadnej podróbce komiksowej czy streszczeniu lektur, tak samo Rękopis znaleziony w Saragossie najlepszy jest w oryginale Potockiego a nie w streszczeniu lektury czy komiksie. Ekranizacje też są do bani w porównaniu do oryginałów choćby Lema. Chcecie obcować ze sztuką to sięgajcie po książki Gabriela Márqueza, Pära Lagerkvista, Maxa Frischa a nie po komiksy reklamowane jako streszczenia, kompilacje czy „historie w stylu…” jakiegoś autora.

Autor: Baniaq Baniewski Data: 16.03.2018
re Baniaq Baniewski

Święta racja, nic dodać, nic ująć.

Autor: Marcin Telega Data: 14.04.2018

DOSTAWA

DARMOWA dostawa powyżej 200zł!

Realizacja dostaw poprzez:

  • ups
  • paczkomaty
  • ruch
  • poczta

OPINIE

Nasza strona używa plików cookies, w celu ułatwienia Ci zakupów. Więcej informacji znajdziesz w polityce prywatności

© 2006-2018 Gildia Internet Services Sp. z o.o. and 2017-2018 Prószyński Media Sp z o.o.