Koniec świata w Makowicach.

OSZCZĘDZASZ 15,00 ZŁ

okładka

Koniec świata w Makowicach.

30% taniej

Inpost Paczkomaty 24/79,99 zł
Kurier Inpost9,99 zł
Kurier FedEx11,99 zł
Kurier Pocztex 48h9,99 zł
Paczka w Ruchu6,99 zł
Odbiór osobisty0 zł

Przy płatności za pobraniem do ceny wysyłki należy doliczyć 5,00 zł

Wysyłka zagraniczna

Dostępność: 24h

OPIS

Stało się. Świat pochłonęła atomowa zagłada. Jeden wieczór wystarczył, by Polska przestała istnieć. Ale czy aby na pewno?
 
W pewnej małej podlaskiej wsi życie toczy się swoim rytmem. Brak prądu wydaje się być tylko chwilową awarią. Do momentu, w którym wraz z pierwszymi wieściami ze świata zewnętrznego do wioski przybywają niespodziewani goście...
 
"Koniec świata w Makowicach", najnowszy komiks Jana Mazura, autora m.in. „Tam, gdzie rosły mirabelki”, to słodko-gorzka historia o niezapowiedzianej wojnie, więzach rodzinnych, nieporadnej rewolucji i tym, co przypadkiem można znaleźć w lesie.

DODATKOWE INFORMACJE

    Seria:Koniec świata w Makowicach
  • Format:140x200 mm
  • Liczba stron:232
  • Oprawa:miękka
  • Druk:cz.-b.
  • ISBN-13:9788366128286
  • Data wydania:29 październik 2019
  • Numer katalogowy:412665

PRODUKT NALEŻY DO KATEGORII

PODLASIE FOREVER

Jan Mazur powraca z nowym komiksem. Pamiętam, jak swego czasu byłem dość (a może nawet i bardziej) sceptycznie nastawiony do jego albumu Tam, gdzie rosły mirabelki, który fabularnie okazał się jednak bardzo pozytywnym zaskoczeniem. Koniec świata w Makowicach to jeszcze bardziej zaskakujące dzieło. Mazur, pełnymi garściami w warstwie graficznej czerpiący z prac Jacka Świdzińskiego, tym razem także swój scenariusz przygotował w jego stylu. Powstało z tego dzieło o dziwo udane, będące taką swojską odpowiedzią na zapomniany już serial Jerycho i podobne postapokaliptyczne produkcje.

Autor: Michał Lipka Data: 11.11.2019
Bez szału.

Warstwa fabularna jest więcej niż OK. Nie wybacza się jednak takiego czegoś, że zamiast połączyć siły z kimś, kto potrafi rysować, brnie się w stylistykę, która jednorazowo może być ciekawym zabiegiem, lecz w namiarze oscyluje na poziomie kiczu straszliwego i dziadostwa. Smutne to, szczególnie że scenariusz jest bardzo fajny i jest kilka celnych spostrzeżeń. Nic odkrywczego, tyle że proch i tak dawno temu ktoś już wynalazł, zatem nie ma co przesmradzać. Modlę się, by dobrzy scenarzyści zechcieli połączyć siły z jakimiś rysownikami, a nie udawali komiks autorski. Na dłuższą metę to dość słabe... Może wychodzę na buraka, ale tak myślę i tak czuję.

Autor: Marcin Telega Data: 27.12.2019

DOSTAWA

DARMOWA dostawa powyżej 299 zł!

Realizacja dostaw poprzez:

  • ups
  • paczkomaty
  • ruch
  • poczta

OPINIE

Nasza strona używa plików cookies, w celu ułatwienia Ci zakupów. Więcej informacji znajdziesz w polityce prywatności

© 2006-2020 Gildia Internet Services Sp. z o.o. and 2017-2020 Prószyński Media Sp z o.o.