Batman, Który się Śmieje - 1.

OSZCZĘDZASZ 28,09 ZŁ

okładka

Batman, Który się Śmieje - 1.

35% taniej

Inpost Paczkomaty 24/79,99 zł
Kurier Inpost9,99 zł
Kurier FedEx11,99 zł
Kurier Pocztex 48h9,99 zł
Paczka w Ruchu6,99 zł
Odbiór osobisty0 zł

Przy płatności za pobraniem do ceny wysyłki należy doliczyć 5,00 zł

Wysyłka zagraniczna

Dostępność: 24h

DODATKOWE INFORMACJE

    Seria:Batman Który się Śmieje, Batman
  • Format:170x260 mm
  • Liczba stron:232
  • Oprawa:twarda
  • Papier:kredowy
  • Druk:kolor
  • ISBN-13:9788328142916
  • Data wydania:29 kwiecień 2020
  • Numer katalogowy:423211

PRODUKT NALEŻY DO KATEGORII

opis

Czemu ten komiks nie ma żadnego opisu treści?

Autor: marcin winnik Data: 23.02.2020
opis

Wydawca nie zawsze przekazuje opis komiksu od razu. Prawdopodobnie pojawi się jakiś bliżej premiery tytułu

Autor: Gildia.pl Data: 28.02.2020
opis

W serii „Batman Metal” Mroczny Rycerz stawił czoło drużynie składającej się z koszmarnych wersji samego siebie. Każda z postaci przybyła z innego świata mrocznego multiwersum, w których Batman w jakiś sposób zboczył z superbohaterskiej ścieżki. Większość koszmarnych Batmanów zginęła, ale pozostał jeden wyjątkowy. Batman, Który się Śmieje. To Bruce Wayne, który stał się Jokerem, szczerzący zęby socjopata dysponujący strategicznymi umiejętnościami Batmana i sadystycznym poczuciem humoru Księcia Klaunów. Aby powstrzymać najnowszy plan szaleńca, Batman będzie musiał przechytrzyć samego siebie, połączyć siły z niespodziewanymi sojusznikami, a być może nawet złamać jedną ze swoich najważniejszych zasad. Przerażający mieszkaniec mrocznego multiwersum jest najniebezpieczniejszym mistrzem zbrodni. Właśnie pojawił się w Gotham, by zamienić dom Bruce’a Wayne’a w inkubator zła. Nie jest sam. Z jednej z tysięcy rozmaitych rzeczywistości mrocznego multiwersum przybywa Ponury Rycerz. Bezwzględny pogromca złoczyńców jest w stanie wykorzystać każdą broń ze swego arsenału, by zlikwidować wybrane przez siebie cele. Dochodzi do wojny innej niż wszystkie – do wojny Batmanów. Na linii ognia stają najbliżsi przyjaciele Batmana, jego najgroźniejsi wrogowie i sobowtóry z innych światów. Pozostaje tylko jedno pytanie: Kto będzie śmiał się ostatni? Odpowiedź znajdziecie w tomie „Batman, Który Się Śmieje” – przerażającej opowieści autorstwa jednego z najwybitniejszych scenarzystów komisowych naszych czasów! Scott Snyder ponownie łączy siły z niezwykle utalentowanym rysownikiem, znanym jako Jock („Batman – Mroczne Odbicie”, „Wiedźmy”), by wysłać złowrogą postać z alternatywnego wszechświata do Gotham.

Autor: marcin winnik Data: 15.03.2020
Mroczny Rycerz się śmieje

Scenariusz Scotta Snydera, może i jest pokręcony i niedorzeczny, ale i tak czekam na ciąg dalszy. Watro po tym albumie przeczytać coś z klasycznych przygód Batmana, tak dla zdrowia psychicznego. Bo to co się teraz odwala w tytułach z gackiem, to jednak absurd jest.

Autor: Dominik K. II Data: 12.05.2020
Ponury Rycerz

Batman Metal byl dla mnie komiksem, nieco przeladowanym nonsensem. Ciezko sie bylo w tym odnalezc i odszukac cos dla siebie. Mialem opory, wiec i przed Batmanem, ktory sie smieje. Komiks ocieral sie nieraz o absurdy Batman Metal, ale mimo to w pewnym stopniu sie obronil. Plus rysunki Jocka i Risso podniosly jego wartosc. Nie wiem czy 2 tom podtrzyma jakosc 1, ale bylo warto. Polecam! Sklep Gildia szybki jak blyskawica.

Autor: Rafał Karaś Data: 07.06.2020
Mogło być lepiej

Całość zaczyna się dosyć standardowo, wielki obrońca Gotham ściga grupę pomniejszych przestępców. Szybka, widowiskowa akcja i przeciwnik zostaje unieszkodliwiony. Prawdziwa niespodzianka następuje dopiero w momencie odkrycia „towaru”, którego przestępcy tak zaciekle bronili. Okazuje się nim być trumna ze zwłokami samego … Bruce'a Wayne'a. Ciało po krótkim śledztwie okazuje się pochodzić z alternatywnego uniwersum, gdzie ścieżka życia miliardera poszła w zupełnie innym kierunku rozwoju. Cała sytuacja jest dopiero początkiem większego zamieszania, w wyniku którego pojawi się więcej zwłok tego typu. Samo Gotham zyskuje również dwie dodatkowe wersje Batmana, z czego tylko jedna „standardowa” trzyma się jeszcze przyjętych zasad. Pozostała dwójka (Ponur Rycerz i Batman, który się śmieje) skupia się na szerzeniu chaosu i szaleństwa, zaczynając od pojawienia się w Azylu Arkham w celu zabicia największego ze swoich wrogów. Osadzony okazuje się jednak tylko podstawioną marionetką, a sam Joker zjawia się w kryjówce Batmana. Popełnia on tam samobójstwo, uwalniając toksynę ze swojego serca, która infekuje człowieka nietoperza, która ma zamienić go właśnie w Batmana, Który się Śmieje, tym samym dając początek całej serii wydarzeń. Pozostaje pytaniem, jak długo uda mu się powstrzymywać działanie trucizny i czy będzie on zdolny, pokonać swoje własne alternatywne oblicza? Sam zarys historii wydaje się mocno szalony, ale również na swój sposób intrygujący. Walka Batmana ze swoim alternatywnym szalonym wcieleniem rodem z serii „Hellraiser”, gdzie swoje trzy grosze i sporą porcję ołowiu dokłada jeszcze Ponury Żniwiarz, to podstawa naprawdę ciekawie zapowiadającego się scenariusza. Scott Snyder od pierwszych stron komiksu rozpala wyobraźnię czytelnika, starając się stworzyć dynamiczny album zaspokajający potrzeby fanów obrońcy Gotham. Tak jak zostało to już wspomniane we wstępie, pomysł na tytuł wyewoluował z serii „Batman Metal”, więc należy się tutaj spodziewać licznych na wiązań do wydarzeń z tamtego świata. Całość scenariusza jest jednak skonstruowana w taki sposób, że ktoś nieznający owego tytułu, nie powinien się tutaj czuć mocno zagubiony. Snyder, bazując na pewnych schematach, które miałe inne komiksy, starał się stworzyć coś nowego. Zaserwowany tutaj nietuzinkowy koncept standardowej walki dobra i zła, zarówno w fizycznym, jak i psychicznym wymiarze, jest czymś odświeżającym i mającym naprawdę spory potencjał. Niestety jednak po pierwszym zauroczeniu następuje dosyć bolesne opamiętanie. Twórca scenariusza i jego maniera opowiadania historii przez pryzmat mocno rozbudowanych dialogów, nie każdemu będzie musiała przypaść do gustu. Istna ściana tekstu, którą zostaje zarzucony czytelnik, często w dosyć znaczący sposób ogranicza dynamikę całego dzieła, w kilku momentach nawet całkowicie ją zabijając. Odbiorca będzie zmuszony czytać pojawiające się dialogi z naprawdę wielką uwagą, starając się odkryć pomiędzy rozbudowanym tekstem ukryte przesłanie Snydera, które nie zawsze jest racjonalne. Abstrahując od samej historii, która ma tutaj swoje lepsze i gorsze momenty, ciekawym elementem komiksu są świetnie wykreowani bohaterowie. Nie ma możliwości jednoznacznego określenia jednej głównej postaci. Zależnie od rozdziału, główne skrzypce będzie grał kto inny: raz będzie to standardowa wersja Batmana; kiedy indziej jego uśmiechnięta alternatywa, albo ta uwielbiająca broń palną; jeszcze w innym rozdziale mocniejsza uwaga zostanie skupiona na postaci Jamesa Gordona i jego syna z mocno morderczymi skłonnościami. Taka różnorodność sprawia, że poszczególne rozdziały epatują zupełnie innym klimatem, gdzie ledwie wyczuwalna nić łączy je w większą spójną całość. Zdecydowanie najlepszym elementem dzieła jest jego oprawa graficzna. Rysunki to w przeważającej części prace Jocka, który cechuje się dosyć specyficznym stylem. Jego dzieła nacechowane są surową i prostą estetyką. Mocna, często kanciasta kreska tworząca poszczególne postacie, czy ogólna pozorna niedbałość w kreśleniu teł, znacząca odbiega od standardowej formy komiksów superbohaterskich. Jednak taka forma komiksowej sztuki, doskonale współgra tutaj z „szaloną” treścią, podkreślając jej odmienność i mroczniejszy klimat. Jeśli chodzi o rysunki autorstwa Eduardo Risso, są one już bardziej „standardowe”, co nie oznacza, że mocna je określić mianem przeciętnych. Niczego złego nie można napisać na temat rodzimego wydania, które prezentuje się naprawdę bardzo dobrze. Twarda oprawa z lakierowany elementami potrafi przykuć wzrok potencjalnego nabywcy, do tego dochodzi dobra jakość papieru i druku, oraz kilka dodatków (chociażby alternatywne okładki). Batman Metal. Tom 1. Batman, który się śmieje to dzieło z wielkim potencjałem, który w pierwszym tomie nie został jednak do końca wykorzystany. Pozycja jest jednak na tyle intrygująca, że warto dać jej szansę na rozwiniecie skrzydeł. Szczególnie jeśli jest ktoś wielkim fanem Batmana i chce poznać jego inne bardziej mroczne i szalone oblicza.

Autor: PopKulturowy Kociołek Data: 27.07.2020

DOSTAWA

DARMOWA dostawa powyżej 299 zł!

Realizacja dostaw poprzez:

  • ups
  • paczkomaty
  • ruch
  • poczta

OPINIE

Nasza strona używa plików cookies, w celu ułatwienia Ci zakupów. Więcej informacji znajdziesz w polityce prywatności

© 2006-2020 Gildia Internet Services Sp. z o.o. and 2017-2020 Prószyński Media Sp z o.o.