Dymki z Tintina, jak dymek z komina.

OSZCZĘDZASZ 5,90 ZŁ

okładka

Dymki z Tintina, jak dymek z komina.

10% taniej
Inpost Paczkomaty 24/79,99 zł
Kurier Inpost9,99 zł
Kurier FedEx11,99 zł
Kurier Pocztex 48h9,99 zł
Orlen paczka6,99 zł
Odbiór osobisty0 zł

Przy płatności za pobraniem do ceny wysyłki należy doliczyć5,00 zł

Wysyłka zagraniczna

Dostępność:3-4 dni robocze

OPIS

Prezentowane w tym albumie prace Tadeusza Baranowskiego publikowane były w latach 1984-1987 w belgijskim piśmie komiksowym „Tintin”. Wszystkie te materiały skrzętnie odnalazł, pracowicie opracował do druku, oddany fan twórczości Baranowskiego, Mirosław Korkus. To właśnie jego mrówczemu wysiłkowi zawdzięczamy tę belgijską antologię. I to on jest pomysłodawcą tego albumu.

DODATKOWE INFORMACJE

    Seria:Dymki z Tintina
  • Format:215x290 mm
  • Liczba stron:72
  • Oprawa:twarda
  • ISBN-13:9788366128514
  • Data wydania:28 październik 2020
  • Numer katalogowy:443316
Ha!

Bomba! Super sprawa :)

Autor: IggI Data: 16.10.2020
Krzysztof

Super wydany komiks mistrza.

Autor: Krzysztof Sarna Data: 03.11.2020
Pan Tadeusz w Belgii

Tadeusz Baranowski to człowiek legenda. Jeden z najbardziej cenionych i uwielbianych polskich twórców komiksowych, których twórczość to klasyka i klasa sama w sobie. Na jego opowieściach obrazkowych, tak jak na historiach Papcia Chmiela, Janusza Christy czy Kapitanie Żbiku, wychowało się niejedno pokolenie czytelników, a kolejne wciąż odkrywają niesamowitą siłę, jaka w tych opowieściach tkwi. Każdy więc, kto z polskim komiksem miał choć trochę do czynienia, z pewnością zna choćby jedno dzieło Baranowskiego. Mniej osób wie jednak, że w latach 80. XX wieku autor tworzył historie na potrzeby belgijskiego rynku. Teraz jednak wiedza ta może nie być tak niespotykana, a wszystko za sprawą albumu Dymki z TinTina jak dymek z komina, który zbiera wszystkie shorty komiksowe Baranowskiego stworzone na potrzeby belgijskiego magazynu TinTin.

Autor: Michał Lipka Data: 16.11.2020
Perełka

Tadeusz Baranowski to jedna z tych postaci świata komiksu, której raczej nie trzeba nikomu przedstawiać. Legenda branży, na której pracach wychowały się całe pokolenia pasjonatów powieści graficznych. Tym bardziej powinni się oni zainteresować niedawno wydanym albumem Dymki z Tintina, jak dymek z komina. O ile większość prac artysty jest dość dobrze znane szerokiemu gronu miłośników komiksów, to już tylko naprawdę tylko wielcy pasjonaci wiedzą o jego przygodzie na rynku belgijskim. W latach 1984-1987 tworzył on krótkie komiksowe historie na potrzeby belgijskiego magazynu TinTin. Pewnie owe historie zniknęłyby w odmętach niepamięci, gdyby nie osoba Mirosława Korkusa, który stał się pomysłodawcą owego albumu, zebrał potrzebne do niego materiały i zadbał o to, aby belgijska antologia komiksowa mogła dotrzeć do szerokiego grona rodzimych czytelników. Mamy tutaj do czynienia z dziełem kompletnym (nawet pomimo braku pewnej historii), po który powinien sięgnąć pasjonat rodzimej popkultury. Śmiało można napisać, że album to brakujące ogniwo komiksowej twórczości Tadeusza Baranowskiego, które idealnie uzupełnia nasz rynek. Na kolejnych stornach zostały umieszczone przetłumaczone i pokolorowane historie, które potrafią zapewnić czytelnikowi naprawdę solidną porcję rozrywki. Na odbiorcę czekają tutaj opowieści, które były już publikowana na naszym rynku w najprzeróżniejszych formach (często w dość mocno zmienione) oraz takie, które pierwszy raz debiutują w Nadwiślańskim Kraju. Spektrum historii jest naprawdę bardzo szeroki i każdy powinien znaleźć tutaj coś dla siebie. Możemy śledzić szalone przygody Profesora Nerwosolka i jego asystentki, weźmiemy udział w ekscytujący wyścigu, polecimy w kosmos, skorzystamy z wehikułu czasu czy zobaczymy niezdarne, ale sympatyczne wampiry Szlurpa i Burpa i ich konfrontacje z Thorgalem. To zaledwie tylko część komiksowego szaleństwa, które kryje się wewnątrz albumu. Jedno jest pewne, wartość rozrywkowa dzieła jest tak duża, że raczej nikt nie powinien narzekać tutaj na nudę. Komiks można byłoby uznać wręcz za twór idealny, jednak zawsze musi pojawić się jakaś „skaza”. W tym przypadku jest to specyfika zamieszczonych tutaj historii, które z jednej strony zapewniają szerokie pakiet rozrywki, z drugiej raczej nie są polecane czytelnikom, którzy dopiero chcą rozpocząć swoją przygodę z twórczością Tadeusza Baranowskiego. Tak samo będzie z potencjalnymi młodszymi odbiorcami, którzy niekoniecznie będą wstanie docenić nietuzinkowy humor artysty i jego wizję twórczą. Na dodatek znajdzie się tutaj troszkę treści, w której pojawia się pewna doza erotyki (bez skrajności). Należy mieć to na uwadze, decydują się na lekturę. Na duże słowa uznania zasługuje album pod względem jakości wydania. Wydawnictwo Kultura Gniewu przygotowało naprawdę wyśmienity kawałek komiksu. Elegancka twarda oprawa, świetnej jakości papier i druk oraz warte uwagi dodatki. Dzięki temu wszystkiemu tytuł będzie prawdziwą perełką nie jednej domowej biblioteczki. Dymki z Tintina, jak dymek z komina to moim zdaniem album idealnie dopasowany do potrzeb i oczekiwań „starych” komiksowych wyjadaczy, którzy w pełni docenią jego wnętrze, a każda kolejna przeczytana strona zapewni im solidną porcję rozrywki i dobrej zabawy.

Autor: PopKulturowy Kociołek Data: 05.12.2020
Tadeusz Baranowski to mistrz

Jestem pod ogromnym wrażeniem jak zapewne niełatwym zadaniem było wydanie „Dymków z Tintina...". Kosztowało to zapewni sporą ilość godzin, dni i tygodni spędzonych na szukaniu i skompletowaniu oryginalnych, zagranicznych materiałów, które ostatecznie weszły w jego skład. Dzięki sporych rozmiarów formatowi, twardej lakierowanej okładce i kredowym papierze antologię Baranowskiego ogląda, chłonie się z nieukrywaną przyjemnością. Po lekturze „Dymków z Tintina jak dymek z komina” wiem jedno. Moja miłość do prac Pana Tadeusza odżyła ponownie. Mam nadzieję, że wkrótce będzie mi dane przeczytać kolejne wznowienia, nowe wersje jego najbardziej znanych dzieł. Tego sobie i wam życzę. Pragnąłbym abyście i wy stali się fanami jego ponadczasowej, niesamowitej twórczości. Co mogę jeszcze dodać, by bardziej zachęcić was do sięgnięcia po recenzowany przeze mnie komiks? Na pewno będzie to idealna pozycja dla miłośników szeroko pojętej fantastyki. Ogromna wyobraźnia autora tego komiksu ukazuje nam różne zwariowane wersje dobrze znanych nam zwierząt, innym razem przedstawicieli obcych cywilizacji czy wielu dzikich i nieodkrytych do tej pory przez człowieka krain. Rysunki Pana Tadeusza potrafią moim zdaniem na moment oderwać nas o szarej, widocznej za oknem, rzeczywistości. Sam dzięki nim poczułem się przez moment ponownie kilkulatkiem, który po raz pierwszy ma okazję rozpocząć swoją przygodę z takim niezwykłym popkulturowym fenomenem, jakim są bez wątpienia komiksy. - fragment recenzji mojego autorstwa dla bloga Comixxy

Autor: Łukasz Świniarski Data: 19.12.2020
Rozczarowanie

Baranowski genialnym artystą jest. Tak uważam i zdania nie zmieniam, ale ten komiks, nie jest tak znakomitą rozrywką, jaką mógłby być. Po pierwsze, część historii już znamy, lecz cóż, jak zbiór z Tintina to zbiór. Historie lepsze i słabsze. Gorzej, że dostajemy w pakiecie też plansze tylko po francusku, bez tłumaczenia. Co prawda świetne, ale... Chociaż Brela można było wydrukować na wolnej stronie. Ale nie. Zadziwiające.

Autor: Toryohne Data: 24.07.2021

DOSTAWA

DARMOWA dostawa powyżej 299 zł!

Realizacja dostaw poprzez:

  • ups
  • paczkomaty
  • ruch
  • poczta

OPINIE

Nasza strona używa plików cookies, w celu ułatwienia Ci zakupów. Więcej informacji znajdziesz w polityce prywatności

© 2006-2021 Gildia Internet Services Sp. z o.o. and 2017-2021 Prószyński Media Sp z o.o.