Ostatni pisarz.

OSZCZĘDZASZ 13,50 ZŁ

okładka

Ostatni pisarz.

30% taniej
Inpost Paczkomaty 24/79,99 zł
Kurier Inpost10,99 zł
Kurier FedEx12,99 zł
Kurier Pocztex 48h11,99 zł
Orlen paczka8,99 zł
Odbiór osobisty0 zł

Przy płatności za pobraniem do ceny wysyłki należy doliczyć5,00 zł

Wysyłka zagraniczna

Dostępność:1-2 dni robocze

OPIS

W niedalekiej przyszłości, w świecie bardzo podobnym do naszego, inteligentne maszyny wykonują za ludzi każdą pracę. Budują drogi, hodują jedzenie, latają w kosmos, a nawet tworzą literaturę. Mogą skopiować styl każdego istniejącego autora... poza jednym.
 
Jest on żywą legendą, ostatnim pisarzem, którego nie potrafią naśladować literackie algorytmy. Z powodu swojego talentu został wybrany do wyjątkowej misji: ma zostać pierwszym człowiekiem, który poleci do Saturna i zobaczy go na własne oczy. Wszystko po to, aby mógł stworzyć największe dzieło literackie swojej ery. Rzecz w tym, że pisarz ma zupełnie inne plany...
 
„Ostatni pisarz” – napisany przez Jana Mazura i narysowany przez Roberta Sienickiego - to słodko-gorzka historia rozgrywająca się w świecie inspirowanym złotą erą science-fiction.

DODATKOWE INFORMACJE

    Seria:Ostatni pisarz
  • Format:140x200 mm
  • Liczba stron:112
  • Oprawa:miękka ze skrzydełkami
  • Druk:kolor
  • ISBN-13:9788366128736
  • Data wydania:22 lipiec 2021
  • Numer katalogowy:490957

PRODUKT NALEŻY DO KATEGORII

W PRZYSZŁOŚCI SKOPIUJĄ TO WAM HURTOWO

Jan Mazur, dość wszechstronny scenarzysta młodego pokolenia, dał się nam poznać dotąd zarówno jako twórca parodystycznego fantasy („Rycerz Janek”), jak i sentymentalnych, obyczajowych opowieść w stylu „Osiedla Swobody” („Tam, gdzie rosły mirabelki”). Teraz w nasze ręce trafia jego kolejne dzieło, dla odmiany osadzone w realiach science fiction. I jest to album całkiem udany. Może nie tak, jak wspomniane „Mirabelki” czy znakomity „Koniec świata w Makowicach”, ale zdecydowanie lepszy od „Rycerza Janka” i stanowiący przyjemny hołd dla klasyki gatunku.

Autor: Michał Lipka Data: 26.07.2021
Daleka wyprawa z nutką humoru

Akcja dzieła przenosi nas do niezbyt odległej przyszłości, kiedy to inteligentne maszyny były dla człowieka nie tylko czymś zupełnie normalnym, ale również zastępowały go w każdej możliwej pracy. Zajmowały się one nie tylko ciężkimi i mozolnymi zadaniami, pozwalając człowiekowi wygodnie żyć, ale również przejęły one rolę dostarczycieli rozrywki. Potrafiły one bowiem skopiować styl prawie każdego znanego ludzkości pisarza. Słowo „prawie” jest tutaj mocno kluczowe. Znalazł się bowiem na świecie jeden „twórca”, którego sztuczna inteligencja nie potrafiła naśladować. Żywa legenda, tytułowy Ostatni Pisarz, zostaje więc doceniony i w nagrodę wysłany w kosmiczną misję na Saturna. Wyprawa ta ma mu pomóc stworzyć epokowe dzieło, które stanie się częścią światowego dziedzictwa i historii. Przedstawiona w komiksie fabuła skupia się głównie na pokazaniu czytelnikowi przebiegu wspomnianego lotu na Saturna. Nie jest to jednak komiks sci-fi, po który powinno się sięgnąć, jeśli oczekuje się od danego tytułu wartkiej i widowiskowej kosmicznej „akcji”. Ta, jako taka tutaj prawie w ogóle nie występuje, a scenarzysta najmocniejszy nacisk kładzie na ukazanie relacji „pisarza” i sztucznej inteligencji. Jan Mazur tworzy ten sposób krótką kosmiczną opowieść, w której bawi się on elementami obyczajowymi i odrobiną psychologii. Robi to jednak w sposób bardzo prosty i przystępny dla każdego, tak aby należycie wykorzystać ograniczoną ilość miejsce. Do tego wszystkiego dodaje on solidną szczyptę niezłego humoru, który powinien rozweselać odbiorcę od pierwszej do ostatniej strony, jednocześnie kilkukrotnie wymuszając na nim odrobinę głębszą refleksję nad tym co właśnie przeczytał. Biorąc więc pod uwagę całą strukturę dzieła, można odnieść tutaj wrażenie (ocena mocno subiektywna) pewnej inspiracji twórczością Lema czy Douglasa Adamsa. Komiks w żadnym przypadku nie stara się kopiować prac tych artystów, ale pewien sznyt ich stylu jest tutaj odczuwalny. Może to stanowić dodatkową zachętę dla niektórych odbiorców do jego sprawdzenia. Robert Sienicki odpowiedzialny za oprawę graficzną tytułu postawił na dość prosty, momentami odrobinę surowy cartoonowy styl, który jednak dość dobrze pasuje do treści komiksu. Potrafi on wydobyć z niektórych kadrów nie tylko sugestywny klimat „kosmicznej podróży” , ale również świetnie podkreślić komediowe fragmenty. Jedyne, do czego mogę się przyczepić to zastosowanie jednolitych i momentami mocno ściemnionych kolorów, które niespecjalnie mnie urzekły, ale to już kwestia indywidualnego gustu.

Autor: PopKulturowy Kociołek Data: 20.08.2021

DOSTAWA

DARMOWA dostawa powyżej 299 zł!

Realizacja dostaw poprzez:

  • ups
  • paczkomaty
  • ruch
  • poczta

OPINIE

Nasza strona używa plików cookies, w celu ułatwienia Ci zakupów. Więcej informacji znajdziesz w polityce prywatności

© 2006-2022 Gildia Internet Services Sp. z o.o. and 2017-2022 Prószyński Media Sp z o.o.