Załoga "Promienia".

OSZCZĘDZASZ 39,00 ZŁ

okładka

Załoga "Promienia".

30% taniej
Inpost Paczkomaty 24/79,99 zł
Kurier Inpost9,99 zł
Kurier FedEx12,99 zł
Kurier Pocztex 48h10,99 zł
Orlen paczka8,99 zł
Odbiór osobisty0 zł

Przy płatności za pobraniem do ceny wysyłki należy doliczyć5,00 zł

Wysyłka zagraniczna

Dostępność:24h

OPIS

Dwie linie czasowe. Druga szansa. Jedna miłość.
 
Załoga międzyplanetarnego statku podróżuje do najdalszych zakątków kosmosu, by odbudowywać piękne, ale zniszczone przez czas, struktury i w ten sposób odzyskiwać pamięć o przeszłości.
 
Dwie osoby spotykają się w szkole z internatem, zakochują w sobie i nagle tracą kontakt. Czas pędzi, gdy ból straty nie pozwala ruszyć z miejsca.
 
Przeplatając dwie linie czasowe, Tillie Walden tworzy niezwykle oryginalny świat, zapierający dech w piersiach romans i epicką wyprawę w poszukiwaniu miłości.
 
 
Tillie Walden to przyszłość komiksu, a „Załoga Promienia” to jej najlepsze jak dotąd dzieło. To kosmiczna opowieść niepodobna do żadnej innej, z bogatym, żywym uniwersum pełnym skomplikowanych postaci.
- Brian K. Vaughan, „Saga” i „Paper Girls”

DODATKOWE INFORMACJE

    Seria:Załoga "Promienia"
  • Format:152x216 mm
  • Liczba stron:540
  • Oprawa:miękka
  • Druk:kolor
  • ISBN-13:9788366128910
  • Data wydania:25 styczeń 2022
  • Numer katalogowy:508671

PRODUKT NALEŻY DO KATEGORII

Lenistwo, brak czasu czy obawa, że słabe?

Nie rozumiem dlaczego polskie wydawnictwa nie promują swoich komiksów zapodając choćby minimum 3 plansz. Na zachodzie można zapoznać się nawet z kilkunastoma stronicami, u nas szukaj w necie albo kupuj kota w worku.

Autor: Potencjalny klient Data: 25.01.2022
MIŁOŚĆ W KOSMOSIE

„Załoga promienia” to kosmiczne love story z ambicjami. Tak w skrócie można podsumować ten imponujący rozmiarami album. Wiele się może za tym kryć, od tandety z pseudofilozoficznym zacięciem, po rzecz naprawdę, nomen omen, wysokich lotów. Jak wyszło w tym wypadku? Dobrze. „Załoga promienia” to całkiem przyzwoita rzecz, chociaż trzeba powiedzieć, że momentami zbyt mocno inspirowana mangami.

Autor: Michał Lipka Data: 27.01.2022
Dajcie szanse

Ja doczytalem do 6 strony, gdzie poznajemy Ell ktora nie mowiu, bo onu jest niebinarnu. A ja nie daju szansu temu dzielu, wy dajcie, bo byc moze to wcale nie jest pseudofilozoficzne-gniot-politpoprawne-romansidlo, tylko ja sie niepotrzebnie zrazilem. Dajcie temu komiksowi szansu.

Autor: Marcin Data: 08.02.2022
Gniot

Sorry ale tego nie da się czytać

Autor: Vegix Data: 09.02.2022
wow

Super wciągające :)

Autor: sas Data: 09.02.2022
Badziew

Ktoś tu chyba popłynął... Już pomijając temat, to sam styl wypowiedzi bohaterów sprawia, że lektura to męka.

Autor: Rader Data: 10.02.2022
Ideologiczna szmira

Bez komentarza. Dokąd ten świat zmierza?

Autor: Baran z Komodo Data: 10.02.2022
Za tworzenie czegoś takiego powinno się karać...

Za tworzenie czegoś takiego powinno się karać...

Autor: Brek Zarith Data: 10.02.2022
niesamowite

po komentarzach nie spodziewałem się nic pozytywnego ale zdziwiło mnie jak bardzo rozjeżdżają się z tym co dostałem w komiksie. Jak dla mnie bardzo udany zakup i mogę polecić tą historię innym z czystym sumieniem.

Autor: Wodzu  Data: 11.02.2022
Romans nastolatków w kosmosie bez mężczyzn

Komiks dobry, lektura wciąga, ale czuć, że jest to pozycja targetowana do nastolatków/young adult. Do pięciu gwiazdek zabrakło może lepszego domknięcia niektórych wątków. Katolików i prawdziwych polaków ostrzegam, żeby nie sięgali po ten komiks, bo mogą nie przeżyć zderzenia z koncepcją świata sci-fi bez ani jednego posiadacza męskich genitaliów - niech sobie w to miejsce obejrzą po raz kolejny Sexmisję. Wielce obruszonym starym dziadom, co znają tylko Thorgala, przed zakupieniem komiksów powstałych po 90 roku, polecam przed zakupem zapoznać się z jakąś recenzją albo opisem (bo na pewno kupili przed napisaniem komentarza i wystawieniem jednej gwiazdki).

Autor: Kamil Piwowarczyk Data: 11.02.2022
Faktycznie badziew

Eh, mogłem zaufać komentarzom...

Autor: Darth Ceadus Data: 17.02.2022
Fajny komiks

MEGA fajny komiks o uczuciach i emocjach. Dobrze i ciekawie stworzony świat. Myśle ze większość konserw które dają jedna gwiazdę nie przeczytała nawet tego komiksu. A szkoda bo może jednak coś by zostało w tych pustych głowach … Polecam. Gildia i Kultura Gniewu jak zwykle na wysokości zadania. 5/5

Autor: Ken Data: 17.02.2022
Tłumaczenie woła o pomstę do Nieba

FATALNE tłumaczenie (czy może radosna twórczość tłumacza?), no nie... Temat tematem, ale po prostu nie da się tego czytać.

Autor: Pretoriusz Data: 18.02.2022
Bzdura

Fabuła tak bzdurna, że ledwo skończyłem. Rysunki takie sobie.

Autor: Ken Data: 18.02.2022
Brak słów...

...na to, co się u nas wydaje...

Autor: Cletus Cassidy Data: 19.02.2022
Wciągająca historia

Szkoda że tak mało takich pozycji jest u nas wydawanych. Bardzo przyjemnie jest przeczytać coś nowego i świeżego.

Autor: Endriu  Data: 19.02.2022
Tłumaczenie

Naprawdę mniejsza o treść. Widzę, że większość oceniających wystawiło ocenę jedynie ze względu na samą tematykę komiksu, co w mojej opinii jest słabe (gdzie coś o fabule? rysunkach? narracji, itd?), ale ja chciałbym się skupić na innej kwestii. Mianowicie TŁUMACZENIE. To, co odwalił tłumacz jest nie do przyjęcia. Porównywałem z oryginałem - autorka zastosowała pewne zabiegi językowe mające oddać charakter postaci, ale wypada to absolutnie naturalnie i w zgodzie z zasadami przyjętymi w języku, w którym komiks był napisany. Natomiast nasze rodzime wydanie wypada na tym polu jak niezamierzona komedia (przynajmniej mam nadzieję, że niezamierzona). Cała ta zmiana końcówek w wypowiedziach osób niebinarnych jest okropnie sztuczna i czyta się to POTWORNIE ciężko. Pal licho samą konstrukcję "onu", ale na Boga - w języku polskim odmiana jest prosta: on, ona, ono MÓWI. Co za tym idzie naturalną formą byłoby "onu mówi". Tłumacz jednak popłynął i według własnego uznania pododawał do każdego czasownika końcówkę "-u", przez co dialogi brzmią jakbyśmy nagle znaleźli się gdzieś za wschodnią granicą - "ja mówiu do ciebie, że zrobiu ci śniadanie". Kompletna chała tłumaczeniowa.

Autor: Kiełbasa Data: 20.02.2022
odp: Tłuaczenie

tak, ale najgorszą wadą tego tłumaczenia jest to że w ogóle powstało...

Autor: MajkelBlack Data: 20.02.2022
Ciekawe

Mi aż tak tłumaczenie nie przeszkadzało. Nie żałuję zakupu w żadnym wypadku

Autor: Right Data: 20.02.2022
Dajcie spokój

Żeby kupować coś takiego...

Autor: PopCulturowy Kociołek Data: 23.02.2022
Intrygujące sci-fi

Akcja dzieła przenosi czytelnika w bliżej nieokreśloną przyszłość, kiedy to ludzie opanowali podróże międzygwiezdne. Główną bohaterką opowieści jest tutaj Mia, młoda kobieta, która zaraz po ukończeniu ekskluzywnej szkoły, dołącza do załogi międzygwiezdnego statku kosmicznego. Zadaniem jego członków jest przemierzanie bezkresu galaktyki i odnajdywanie zabytków wymagających stosownego odnowienia, tak aby pamięć o nich nadal trwała w umysłach ludzi. Dla kobiety jest to również swoistego rodzaju podróż w poszukiwaniu utraconej miłości, która czeka tylko na to, aby ponownie ją odnaleźć. Załoga Promienia to dzieło, którego nie da się łatwo zaszufladkować w jednej konkretnej kategorii. Teoretycznie tak jak zostało to już wspomniane mamy tutaj do czynienia z komiksem sci-fi. Tak naprawdę jednak scenariusz mocno odbiega od standardowego tytułu tego typu, o wiele większą uwagę poświęcając obyczajowo-romantycznym wątkom. Historia prowadzona jest tutaj dwutorowo, subtelnie przeplatając teraźniejszość z ważnymi dla Mii wydarzeniami sprzed pięciu lat. To właśnie wtedy jako zbuntowana i niepewna siebie nastolatka spotkała na swojej drodze tajemniczą i cichą uczennicę Grace. Rozwijająca się pomiędzy nimi przyjaźń stopniowo zaczęła przeradzać się w coś o wiele poważniejszego. Wtedy niestety los postanowił je rozdzielić, nie dając nawet szansy na pożegnanie. Dołączenie do załogi statku, staje się więc dla Mii zarówno sposobem na zapomnienie o miłości, jak i jednocześnie drugą szansą na jej odnalezienie. Pozostali członkowie załogi statku to osoby o różnym usposobieniu, problemach, własnej trudnej przeszłości i wielkich osobistych nadziejach. Dla każdej z nich podróż przez bezkres kosmosu to okazja do odnalezienia samego siebie. W bardzo dużym uproszczeniu całą historię można więc określić tutaj mianem mocno nietuzinkowej i refleksyjnej miłosno-kosmicznej opery, w której nie brakuje całej masy wyrazistych różnorodnych emocji. Zdecydowanie nie jest więc to tytuł, który można byłoby zaliczyć do grona pozycji czysto rozrywkowych. Dzieło stworzone przez Tillie Walden wymaga od czytelnika mocniejszego skupienia się i sporej empatii, aby móc zrozumieć problemy bohaterów. Całość czyta się niezwykle przyjemnie, ale tytułowi zdarzają się również pewne niedociągnięcia. W niektórych momentach autorka ma moim zdaniem zbyt dużą tendencję do niepotrzebnego gmatwania opowieści i starania się nadania jej nazbyt filozoficznego wydźwięku (co jest kompletnie niepotrzebne). Jeśli chodzi o oprawę rysunkową to autorka wyraźnie czerpie dużą inspirację ze stylu mangowego. Jej prace łączą niezwykłą estetykę z pewną surowością, co mocno przykuwa wzrok odbiorcy. Dodatkowo artystka sięga po bardzo ograniczoną paletę barw, która zaskakująco dobrze potrafi oddać klimat opowieści i podsycić pojawiające się w niej różnorakie emocje.

Autor: PopKulturowy Kociołek Data: 24.02.2022
Dajcie spokój

Serio nie czujecie zażenowania czytając takie coś? Fatalnie napisane i tendencyjne.

Autor: Metronom Data: 25.02.2022
Lipa

Lipa totalna.... Rzecz nieczytelna kompletnie

Autor: Lipton Data: 25.02.2022
Sorry

ale nie mam siły na takie komiksy

Autor: Bakuskład Data: 27.02.2022
Super

Naprawdę potrzebujemy więcej takich pozycji na naszym rynku. Czytało się bardzo dobrze.

Autor: MM Data: 28.02.2022
polecam

Nie rozumiem tych negatywnych komentarzy. Komiks nie jest arcydziełem ale nie jest też na pewno pozycją na jedną gwiazdkę na pięć. Dla mnie była to przyjemna lektura, na pewno nie żałuję zakupu

Autor: alt Data: 17.03.2022
Miłość

Miłość. Niewyczerpane źródło witalności, wybuchowa i uwalniająca moc, poruszająca duszę i ciało. To pierwotny chaos, który pozwala patrzeć prosto w oczy i serce drugiej osobie. Nie istnieje jakakolwiek inna siła, która potrafiłaby wprawić ludzi w równe zadziwienie, uwalniając ich z kajdan nieszczęścia. Miłość to także jeden z najmocniej eksplorowanych tematów w kulturze. I pomimo faktu, że napisano już o niej niemało wierszy, scenariuszy filmowych, a nawet wymownych mądrości w windach, to temat nadal jest niewyczerpany. Niektórzy twierdzą, że kochać, to nie znaczy czuć, a wybierać. Jeśli tak jest faktycznie, to właśnie wybieram. Wybieram taką miłość, jak w Załodze Promienia. Wiecie co, gdyby jeszcze rok temu, ktoś mi powiedział, że będę czytać komiksy, to bym się lekko zdziwiła. A gdyby do tego powiedziano mi, że jeden z nich zostanie w moim sercu na tyle, że będę wracać do niego parokrotnie i zostanie ulubieńcem roku, wyśmiała bym bez mała. A oto tutaj jestem dziś i przytulam do serca rzecz stworzoną przez Tillie Walden. I mogłabym zapytać, Załogo, gdzie byłaś całe moje życie, ale już nie muszę, już mam cię przy sobie. Walden stworzyła historię, która powoli osiada na sercu na wrażliwości, która zachwyca nie tylko kreską, ale i fabułą. Stworzyła opowieść o rodzinie, dorastaniu, miłości i życiu, do tego tak melancholijną i cichą, a jednocześnie tak ciepłą, inspirującą i podnoszącą na duchu. I jeśli miałabym określić ją jednym słowem, byłaby to PERFEKCJA! A sama fabuła? Niesamowita i klimatyczna i w zasadzie byłą wszystkim, czego kiedykolwiek poszukiwałam w książce. Chociaż historia przebiega w dwóch liniach czasowych, nie było jej części, które wydawałaby się zagmatwana, niepotrzebna lub zbyt skomplikowane. Dwie historie, które podążają za przeszłością i teraźniejszością Mii, by powoli zacząć się łączyć i splatać w miarę rozwoju historii. A do tego wspaniałe postaci, każda z nich wspaniała i zbudowana tak realnie, że chciałoby się mieć takie osoby obok. Tak silne jako jednostki. Tak idealne jako grupa. I zamykając ostatnią stronę tej historii, ogarnia nas smutek, że trzeba te wszystkie dobre dusze pożegnać.. Nie mogę napisać też o samej kresce, bo ta, stworzona przez Walden, jest nie tylko charakterystyczna, ale tak zwyczajnie, piękna i doskonała. Pozornie prosta, nadawała każdemu kolorowi głębi i znaczenia. I o samych ilustracjach mogłabym pisać nieskończenie wiele, bo są one cudownym dopełnieniem tej historii. A całość, cóż, jest oszałamiająca i piękna i niesamowita i doskonała i fantastyczna i można tu dodać każdy inny pozytywny przymiotnik, jaki przyjdzie do głowy. Kocham tę powieść graficzną całym sercem. Kocham każdą stworzoną postać, każdą reprezentację (Załoga to sapphic romans i reprezentacja osoby niebinarnej), każdy odcień miłości jaki w niej znajdziemy. I jeśli mielibyście przeczytać w tym roku tylko jeden komiks, niech to będzie ten. ❤

Autor: Izabela Elżbieta Data: 11.04.2022
co za bzdury

...

Autor: Precel Data: 11.04.2022
Piękny komiks, fachowe tłumaczenie

Komiks Walden to jedna z najlepszych pozycji ostatni miesięcy. Świetnie napisany, świetnie zaprojektowany i świetnie narysowany. Z jednej strony bawi, że tyłu orków wystawiło tutaj jedynki, ale jeśli tyłu z nich naprawdę kupiło Załogę myśląc, że to jakiś szeregowy frankofonski sci-fi suchar to tylko pogratulować KG nosa do promocji!

Autor: Grzegorz Rosiński Data: 12.04.2022
Badziew

Rysunki, fabuła, propaganda... NIE.

Autor: Krzysztof Duda Data: 22.05.2022
Po co?

Szkoda cennego w tych czasach papieru na drukowanie takiej lgbt-propagandy.

Autor: Baleron Data: 22.05.2022
niesamowita

Naprawdę urzekająca opowieść. Ciężko się oderwać od lektury

Autor: Reed  Data: 23.05.2022

DOSTAWA

DARMOWA dostawa powyżej 299 zł!

Realizacja dostaw poprzez:

  • ups
  • paczkomaty
  • ruch
  • poczta

OPINIE

Nasza strona używa plików cookies, w celu ułatwienia Ci zakupów. Więcej informacji znajdziesz w polityce prywatności

© 2006-2022 Gildia Internet Services Sp. z o.o. and 2017-2022 Prószyński Media Sp z o.o.