ZwierzoChłopiec. Dzikie życie Malcolma

OSZCZĘDZASZ 12,00 ZŁ

okładka

ZwierzoChłopiec. Dzikie życie Malcolma

30% taniej

Inpost Paczkomaty 24/79,99 zł
Kurier Inpost9,99 zł
Kurier FedEx11,99 zł
Kurier Pocztex 48h9,99 zł
Paczka w Ruchu6,99 zł
Odbiór osobisty0 zł

Przy płatności za pobraniem do ceny wysyłki należy doliczyć 5,00 zł

Wysyłka zagraniczna

Dostępność: 1-2 dni robocze

OPIS

Najnowsza powieść autora nagrodzonego za najzabawniejsze książki dla dzieci.
Malcolm nie lubi zwierząt. To kłopotliwe, ponieważ cała jego rodzina je uwielbia. W ich domu jest pełno zwierząt. Nie ma tam natomiast tego, co lubi Malcolm, na przykład laptopa, którego chciał dostać na urodziny. Jedyną pociechą jest szkolna wycieczka klas szóstych, na którą zapisali go rodzice. Malcolm właśnie jedzie na nią autokarem i już zbliża się… O nie! Do farmy!
W ciągu kilku dni chłopiec przeżyje mnóstwo przygód. Wiele nauczy się o zwierzętach. Nawet więcej, niż by chciał. Dowie się, jak to jest być zwierzęciem. I to nie jednym. Czy po tym wszystkim będzie taki sam jak wcześniej?

DODATKOWE INFORMACJE

  • Format:145x205 mm
  • Liczba stron:368
  • Oprawa:twarda
  • ISBN-13:9788365897060
  • Data wydania:31 październik 2017
  • Numer katalogowy:348420
Niewątpliwie najlepsza z tej serii książka dla dzieci, wzruszająca i bawiąca :)

ZwierzoChłopiec to kolejna powieść Davida Baddiela, skierowana do młodszych czytelników. Jak już zdążyłam wywnioskować, wszystkie powieści z tej serii kręcą się wokół uczniów Szkoły Pod Lasem, ale za każdym razem ktoś inny jest głównym bohaterem. Wydawnictwo Lemoniada postawiło na spójną szatę graficzną serii i za to wielkie brawa. W dodatku wykonanie jest piękne, a kolory przyciągają uwagę. Niestety złote literki na okładce wciąż łatwo się rysują i to jedyny minus okładki. Wewnątrz znajdziemy świetne ilustracje. Zrobione „z jajem” na wesoło, bezbłędnie wplecione w tekst. Dobór zwierzaków występujących w powieści jest bardzo ciekawy. Pełna humoru fabuła przyciąga jak magnes, kolejne rozdziały kuszą słodką, dziecięcą tajemnicą i nawet ja, choć zdecydowanie już dziesięciolatką od dawna nie jestem, dałam się porwać momentalnie. Śledzenie losów Malcolma sprawiło mi ogromnie dużo frajdy i czytałam z przyjemnością, choć mam kilka „ale”. Rozumiem, że to nie jest powieść dokumentalna. Naprawdę. Ale skoro informacje dotyczące kotów czy psów są zgodne z realnym światem to uważam, że należy zachować konsekwencję. A tu czytam, że żółwie karmione są sałatą, która nie jest dla nich dobrą dietą, że mają pomarszczone pyszczki, gdy tymczasem one mają pomarszczoną skórę na szyjach, bo pyszczki są tworzywem bardziej porównywalnym do naszych paznokci. I gdy czytam o tempie przemieszczania się tych zwierząt w odniesieniu do różnych sytuacji, gdzie raz te żółwie ledwo się ruszają (w sumie cud, że w ogóle), innym razem zostają w tyle za koniem zaledwie o pół kilometra, to coś mi się tu nie zgadza. Ostatnie, co do gadów: te zwierzęta nie przeżuwają. One gryzą i połykają, bo najzwyczajniej w świecie nie mają zębów 😉 Nie podobała mi się scena z małpami i tu chyba autora trochę za bardzo poniosła wyobraźnia. Niestety scena jest niesmaczna i powieść spokojnie mogłaby się bez niej obejść. Przypisy. Choć utrzymane przeważnie w wesołym tonie, to jednak uważam ich ilość (62 sztuki!) za lekką przesadę. Niby miały mnie rozśmieszyć, ale to udało się zaledwie kilku z nich. Najczęściej odnosiłam wrażenie, jakby autor przeczytał swoją powieść drugi raz i dodał coś, bo zapomniał o tym wcześniej. Część z nich uznałam za zupełnie niepotrzebną i raczej wybijającą z rytmu. W dodatku przeczytanie niektórych zajmowało więcej czasu, niż gdyby zostały zgrabnie wplecione w tekst (co nawet sam autor raz zauważył). Podejrzewam, że dzieciom te przypisy się spodobają. Ale mi raczej przeszkadzały. Mimo wszystko uważam ją za (jak na razie) najlepszą ze wszystkich autorstwa Davida Baddiela, które czytałam w tym roku. I choć znalazłam w niej kilka mankamentów powodujących moją irytację, to jednak nie mogłam się od niej oderwać. Porwana wyobraźnią autora i wiedziona ciekawością, co będzie dalej. A dlaczego uważam ją za najlepszą? Wzruszyła mnie do łez. Przeczuwałam, jak to się zakończy, a jednak autor nadał ostatnim scenom taki klimat i taką moc, że dobrały się do mojej wrażliwości z premedytacją. Tego się nie spodziewałam! Przymykając oko na kilka nieścisłości, na drobne obrzydliwości czy wkurzającą ilość przypisów dolnych, patrząc na powieść pod kątem świetnej zabawy, rewelacyjnej przygody i niesamowitego dziecięcego klimatu: zdecydowanie polecam! Każdej grupie wiekowej 😀

Autor: Śnieżynka (www.piorkonabiurko.pl) Data: 13.12.2017

DOSTAWA

DARMOWA dostawa powyżej 299 zł!

Realizacja dostaw poprzez:

  • ups
  • paczkomaty
  • ruch
  • poczta

OPINIE

Nasza strona używa plików cookies, w celu ułatwienia Ci zakupów. Więcej informacji znajdziesz w polityce prywatności

© 2006-2021 Gildia Internet Services Sp. z o.o. and 2017-2021 Prószyński Media Sp z o.o.