Kocha...nie kocha... - 1.

OSZCZĘDZASZ 6,90 ZŁ

okładka

Kocha...nie kocha... - 1.

30% taniej
Inpost Paczkomaty 24/79,99 zł
Kurier Inpost10,99 zł
Kurier FedEx12,99 zł
Kurier Pocztex 48h11,99 zł
Orlen paczka8,99 zł
Odbiór osobisty0 zł

Przy płatności za pobraniem do ceny wysyłki należy doliczyć5,00 zł

Wysyłka zagraniczna

Dostępność:24h

DODATKOWE INFORMACJE

    Seria:Kocha...nie kocha... (#1)
  • Oprawa:miękka
  • Papier:offset
  • Druk:cz.-b.
  • ISBN-13:9788382420975
  • Data wydania:10 wrzesień 2021
  • Numer katalogowy:494155

PRODUKT NALEŻY DO KATEGORII

Fajna manga ciekawe ale z czasem sie troszkę robi nudne

Fajne ale nie mogę doczekać 2 tomu

Autor: Wixiia Data: 16.09.2021
MIŁOŚĆ I PRZYJAŹŃ

Io Sakisaka powraca z nową mangą. Po znakomitych „Ścieżkach młodości” w końcu możemy przeczytać kolejne dzieło autorki („Hala”, do którego projektowała postacie nie wliczam). I jest to dzieło znów bardzo udane. Owszem, skierowane głównie do przedstawicielek płci pięknej, a jednak zapewniające solidną dawkę emocji i miłosnych uniesień każdemu ich miłośnikowi. I to wykonane w naprawdę dobrym, choć klasycznym, stylu.

Autor: Michał Lipka Data: 21.09.2021
Poprawny romans

Ludzie różnorako podchodzą do miłości i inaczej ją sobie wyobrażają. Doskonałym przykładem tego mogą być młode bohaterki recenzowanego tytułu. Jedną z nich jest nastoletnia Yuna. Nieśmiała, niepoprawna romantyczka o złotym sercu, która uwielbia miłosne historie i pragnie spotkać tego „jedynego”. Niespodziewanie na jej drodze pojawia się pretendent do jej serca, który wyglądem mocno przypomina ukochanego bohatera mangi. Jej zupełnym przeciwieństwem jest Akari, która bardzo pragmatycznie podchodzi do życia i miłości. Przebojowa dziewczyna wydaje się doskonale wiedzieć czego chce i jest gotowa zrobić wszystko, aby osiągnąć swoje cele. Pomimo wyraźnych różnic, pomiędzy dziewczynami zawiązuje się pewna nić porozumienia, która stopniowo może przerodzić się w wielką przyjaźń. Na dodatek okazuje się, że Akari jest siostrą chłopaka, który przykuł uwagę Yuny i mieszkają oni bliżej siebie, niż ktokolwiek mógłby przypuszczać. Pierwszy tom serii stanowi solidny wstępniak do większej i głębszej historii. Czytelnik ma tutaj okazję stopniowego zanurzenia się w wykreowanym świecie i poznanie grupki pierwszoplanowych postaci. Kolejne strony mangi wypełniają typowe problemy dorastania, stopniowe otwieranie się bohaterów przed sobą, odrobina melancholii, solidna szczypta miłości/romantyzmu i delikatna dawka humoru. Całość tworzy proste, ale przyjemne w odbiorze shojo, które powinno przykuć uwagę fanów tego gatunku. Autorka obok romantycznej strony swojego dzieła stara się tutaj również pokazać przemiany zachodzące w dziewczynach, które muszą nauczyć się wzajemnej akceptacji różnego podejścia do miłości. Akari uważa, że Yuna jest naiwna, a Yuna z kolei powątpiewa czy jej nowa koleżanka tak naprawdę była kiedyś zakochana. Różne podejścia powodują tutaj początkowo sporo nieporozumień, które będą stopniowo niwelowane wraz z rozwijającą się przyjaźnią. Autorka snuje więc powolną narrację (która ma swoje zalety, ale potrafi też być momentami trochę nużąca), w której nie brakuje emocji, dobrze napisanych dialogów i przyjemnego dość realistycznego rozwoju bohaterów. Niczego złego nie można również napisać na temat mangi pod kątem jej oprawy graficznej. Rysunki Sakisaki są co prawda dość proste w swojej formie, ale epatują niesamowitym urokiem, który doskonale pasuje do historii shojo. Najlepiej oczywiście prezentują się projekty postaci, szczególnie ich twarze, które oddają różnoraką paletę emocji.

Autor: PopKulturowy Kociołek Data: 24.11.2021
Typowy romans

„Wiosna to czas rozstań i powitań„. Dwie dziewczyny spieszące się na spotkania z wyjeżdżającymi bliskimi poznają się w specyficznych okolicznościach. W końcu niecodziennie nieznajomy prosi cię o pożyczenie pieniędzy na bilet zarzekając się, że odda je następnego dnia. Yuna z początku nieufna, zgadza się pomóc rówieśniczce, identyfikując się z jej sytuacją. Przy drugim spotkaniu Akari okazuje się jej nową sąsiadką, idącą dodatkowo do tej samej szkoły. Dziewczyny zaczynają rozmawiać i pomimo odmiennych charakterów znajdują nić porozumienia. Jednak ta świeża przyjaźń zostanie nie raz poddana próbie przez ich perypetie miłosne, gdy we wszystko wplączą się brat Akari i przyjaciel Yuny. Tak rozpoczyna się poplątany czworokąt miłosny! Kiedy myślę shoujo, pierwszym co mam przed oczami jest właśnie kreska Io Sakisaki. Wielkie błyszczące oczy, proste tła, bąbelki, wiele kadrów ze zbliżeniami na twarze. Rysunki są estetyczne, dobrze pokazują emocje na twarzach bohaterów, ale nie wyróżniają się niczym szczególnym. Są one przyjemne dla oka, jednak niewprowadzające w zachwyt. Wydanie jest w standardowej jakości Waneko. Manga owinięta jest obwolutą, szkoda, że okładka pod nią nie ukrywa dodatkowej ilustracji, jest gładka, tylko z tytułem. Nie znalazłam literówek, onomatopeje nie zasłaniają rysunków, wszystkie czcionki są czytelne. Akapit wewnętrzny jest na tyle szeroki, aby nie było potrzeby zbytniego rozkładania tomiku. Nic nie przeszkadzało mi więc w czytaniu Pomimo wszechobecnego w mandze tematu miłości pierwszy tom Kocha… Nie kocha… nie ma wielu romantycznych momentów. Manga kładzie nacisk na żeńskie bohaterki i ich rozwijające się relacje. Te dwie nie powinny mieć możliwości zaprzyjaźnienia się, jednak pomimo a może właśnie przez różnice okazują się idealnie uzupełniać. Są jak rozum przeciwko sercu, racjonalność kontra marzycielskość, wycofanie wobec całkowitej szczerości w emocjach. Z biegiem akcji coraz lepiej się rozumieją, choć pozostają przy własnych poglądach, potrafią zaakceptować przyjaciółkę taką, jaka jest. Fabularnie jest to standardowo przebiegające shoujo, ale jedna rzecz sprawia, że jest to tytuł wyjątkowy. W większości serii znajdujemy bohaterki, które zakochują się od pierwszego wejrzenia podczas pozornie nieistotnego zdarzenia. Tu Yuna jest przedstawicielką tego typu. Marzycielska z wyidealizowanymi wyobrażeniami na miłość, czekająca na piorun z jasnego nieba. Miłość to dla niej coś, co się czuje od razu, uważa, że rozpozna właściwą osobę już przy pierwszym spotkaniu. Akari za to w tej kwestii stąpa twardo po ziemi. Dla niej szukanie miłości to cały proces poznawania się i dawania sobie szans na stopniowe zakochiwanie. Jest to nietypowy pogląd mangowej nastolatki i mam nadzieję, że z biegiem tomów nie zatraci tej postawy. Akari to powiew świeżości, jeśli zostanie właściwie poprowadzona. Najbardziej cieszy mnie, że autorka dopuściła do głosu obie bohaterki, nie faworyzując żadnej z postaw. Nawet pomijając kwestie miłosne, Akari jest ciekawą bohaterką pełną sprzeczności. Zestawia pewność siebie i przebojowość z trudnością mówienia o uczuciach. Przez to wydaje się oziębła, do tego łatwo odpuszcza i pozwala ludziom myśleć, co chcą pomimo tego, jak może być to dla niej krzywdzące. Z pozoru twarda bohaterka jest w głębi bardzo krucha i potrzebująca akceptacji osoby, która będzie umieć odczytać jej zachowanie pomimo braku właściwych słów. Yuna, pomimo nieśmiałości otwarta emocjonalnie powoli staje się dla niej taką osobą. Dziewczyna, gdy już przełamie własną niepewność potrafi bardzo bezpośrednio powiedzieć to, co myśli i czuje. Tak jak Akari momentalnie polubiłam, tak Yuna powoli mnie do siebie przekonuje, widzę jej potencjał na kolejne tomy, gdy już stanie się troszkę odważniejsza.

Autor: PopKulturowy Kociołek Data: 05.05.2022

DOSTAWA

DARMOWA dostawa powyżej 299 zł!

Realizacja dostaw poprzez:

  • ups
  • paczkomaty
  • ruch
  • poczta

OPINIE

Nasza strona używa plików cookies, w celu ułatwienia Ci zakupów. Więcej informacji znajdziesz w polityce prywatności

© 2006-2022 Gildia Internet Services Sp. z o.o. and 2017-2022 Prószyński Media Sp z o.o.