V jak Vendetta.

OSZCZĘDZASZ 27,09 ZŁ

okładka

V jak Vendetta.

30% taniej

Inpost Paczkomaty 24/79,99 zł
Kurier Inpost9,99 zł
Kurier FedEx11,99 zł
Kurier Pocztex 48h9,99 zł
Paczka w Ruchu6,99 zł
Odbiór osobisty0 zł

Przy płatności za pobraniem do ceny wysyłki należy doliczyć 5,00 zł

Wysyłka zagraniczna

Dostępność: 24h

OPIS

"Dobry wieczór, mieszkańcy Londynu. jest godzina dziewiąta. słuchacie głosu fatum... Mamy dziś piąty listopada 1997 roku... Informuje się mieszkańców Londynu, że rejony Brixton i Streatham zostały dziś ogłoszone strefami kwarantanny. radzi się unikać tych okolic ze względów zdrowotnych i bezpieczeństwa... Dziś rano policja przeszukała 17 domów w rejonie Birmingham, najprawdopodobniej demaskując poważny spisek terrorystyczny. 20 podejrzanych, w tym 8 kobiet, znajduje się obecnie w areszcie, oczekując na proces... Ładna pogoda utrzyma się do godziny 00:07., kiedy rozpocznie się ulewa trwająca do godziny 1:30 w nocy... Życzymy miłego wieczoru"

Jedno z najbardziej znanych na świecie dzieł komiksowych. Spopularyzowane przez adaptację filmową z 2006 roku. Scenarzysta Alan Moore prezentuje dystopijną alternatywną rzeczywistość lat dziewięćdziesiątych XX wieku. W poprzedniej dekadzie zimna wojna przerodziła się w gorącą, a Anglia, gdzie rozgrywa się akcja komiksu, przetrwała atomową hekatombę, by przerodzić się w państwo totalitarne. Ta przerażająca i jednocześnie przemyślana opowieść o wyrzeczeniu się wolności i własnej świadomości w opresyjnym systemie jest zarazem kroniką wprowadzającą nas w zakamarki świata pełnego desperacji i dręczącej tyranii. Fabuła obfituje w niezwykłe pomysły, dramatyzm, przejmujące zwroty akcji.

V jak Vendetta stanowi pozycję obowiązkową dla miłośnika komiksów.

DODATKOWE INFORMACJE

    Seria:V jak vendetta
  • Format:170x260 mm
  • Liczba stron:296
  • Oprawa:twarda
  • Papier:kredowy
  • Druk:kolor
  • ISBN-13:9788328102637
  • Data wydania:29 maj 2020
  • Numer katalogowy:251627

PRODUKT NALEŻY DO KATEGORII

ZOBACZ PRZYKŁADOWE PLANSZE

przykładowa plansza
przykładowa plansza
przykładowa plansza
Jesteście Wielcy

Jesteście Wielcy-a komiks od dawna to arcydzieło.

Autor: Waldemar Nowakowski Data: 10.09.2014
wow!

Egmont coraz bardziej mnie zaskakuje in plus! Dzięki i wielkie brawa!

Autor: ja Data: 10.09.2014
Kanon komiksu

Klasyka, która wciąż jest aktualna.

Autor: Krzysiek Data: 11.09.2014
Dobry Wieczór Londynie

Jestem właśnie na świeżo po przeczytaniu tego komiksu. Dostałem go dziś i dziś skończyłem w całości. Wydaje mi się że można o nim pisać godzinami a jednocześnie ciężko uchwycić cały czar tej fascynującej historii. To co wydaje się klasyczną opowieścią o buncie, przewrocie o chęci zesmty o pragnieniu wolności. Niesie ze sobą przesłanie na tematu ludzkiej natury, strasznej, okrutnej natury. Alan Moore to człowiek którego komiksy zawsze zawierają ten element komentarza lubuje się on moim zdaniem w dekonstrukcji pewnych mitów czy to w sferze komiksów superbohaterskich czy takich opowieści jak V. To chyba jeden z najambitniejszych komisków w ogóle. Bardzo trudny w odbiorze naszpikowany cytatami, odniesieniami, znanymi motywami. Postać głównego bohatera dzięki aurze tajemniczości jaka go osnówa rzeczywiście staje się tym czym chciałby autor ideą a one jak mówi sam V "są kuloodporne". Ponad czasowa historia Moora o buncie jednoski wobec totaliternemu systemowi i jej dążeniach ku wolności jest okraszona rysunkami pana Davida Llyda. Odrobinę szaro-bure brudne barwy świetnie komponują się z antyutopinym klimatem państwa po wojnie nukleranej. Rysunki są dokładne doskonale przygotowane nie które kadry zaskoczyły mnie dbałością wykoania. Podsumowując całość tego wywodu: Jeśli jesteś fanem komiksu sięgnij po ten album. Jeśli jesteś fanem dobrze rozpisanych fabuł sięgnij po ten album. Jeśli jesteś człowiekiem który czasem czuje że świat go nie rozumie sięgnij po ten album. Obiecuje że nie pożałujesz ani złotówki przynajmniej moim zdaniem. Warto wspierać dobre komiksy w dobrym wydaniu a tu mamy dostęp do całkiem fanych dodatków a do tego twardo okładkowe wydanie świetnie prezentuje się na półce. Jak zakończyć te recenzję chyba tylko tak: "Pamiętaj, Pamiętaj Piąty Listopada..."

Autor: Szymon Gajowski Data: 18.09.2014
Totalne Arcydzieło!

Nie pamiętam, żeby kiedykolwiek lektura komiksu tak mną pozamiatała i zasiała w moim umyśle spustoszenie..Absolutne arcydzieło, które stawiam na równi z najlepszą literaturą i kinem. Ten komiks jest jak biblia, a Moore potwierdza, że jest bogiem komiksu.

Autor: dzudo-honor Data: 19.09.2014
Arcydzieło?

Dobry komiks, ale z tym "arcydziełem" to bym nie przesadzał, wizja przyszłości dość naiwna i nietrafiona. Ale to generalnie problem zachodnich twórców, nieznających prawdziwych totalitaryzmów.
Jak się okazało obawy Moora były bezzasadne, prawica nikogo nie zniewoliła, widzimy raczej triumf i dyktaturę lewicy.
Szczególnie śmieszny wydaje się być wątek o prześladowaniach osób homoseksualnych w świetle dzisiejszego homo terroru;)

Autor: Łukasz Wójcicki Data: 25.09.2014
Jedyna myśl ......

Jedyna myśl która mi przychodzi aby określić ten scenariusz komiksu jak i wspaniałe rysunki oddające
ten nieprzyjemny klimat - hmm arcydzieło.

Autor: Radosław Kędzierski Data: 01.10.2014
Wspaniały

Arcydzieło!

Autor: Jacek Data: 07.10.2014
bolszewicki syf

najbardziej przereklamowany komiks z jakim mialem do czynienia, pieniadze wyrzucone w bloto. idiotyczny scenariusz napisany przez paranoicznego i oderwanego od rzeczywistosci komucha, i przecietne rysunki. przebrniecie przez to bylo katorga.

Autor: regan Data: 25.01.2015
Świetny komiks

Świetna historia, za którą stoi idea. Pewnie zachwyciłbym się bardziej gdybym nie zaczął swojej historii z V od świetnego filmu braci Wachowskich. Polecam!

Autor: Jędrzej Molęda Data: 16.03.2015
Toporny gniot

Lewy gniot przez lata niespójnie składany w całość

Autor: Banqo Data: 08.11.2016
Idee są kuloodporne

Nie ukrywam, że jestem fanem twórczości pana Moore'a. Czytałem jego ,,Zabójczy żart"; ,,Strażników" i ,,Top 10". Myślę, że ma w sobie to coś, czym potrafi zaciekawić czytelnika. Często przekłada na papier to, co sam myśli lub pokazuje brutalną, zimną rzeczywistość. Może to kogoś zdziwi, ale zanim zapoznałem się z komiksem ,,V jak Vendetta", obejrzałem kilka razy film, który mi się spodobał. Jednakże, teraz dopiero widzę, skąd biorą się negatywne opinie o adaptacji. Wiwle rzeczy zostało niestety spłaszczonych, a inne podkręcono, by pasowały do stylistyki reżyserów. Powieść graficzna ma wolniejsze tempo i daje czas na oswojenie się z postaciami, a także światem dookoła i problemem, który w nim panuje. V to świetnie przemyślana postać, zresztą nie mniej interesująca jest Evey, czy poboczne charaktery. Można. Zakończenie różni się chyba najbardziej od filmowego. Długo by o tym pisać. Lepiej sami przeczytajcie, jeśli film już znacie. A jeśli nie, też przeczytajcie. Polecam gorąco.

Autor: Maciek Zastrużny Data: 01.02.2019
Totalitaryzm prawilny i nieprawilny

Zastanawiam się, co niby jest lewego i bolszewickiego w tym komiksie. Jest sprzeciw przeciwko totalitarnej władzy? Jest. ZSRR było państwem totalitarnym? Było, więc komiks pasuje również jako krytyka bolszewizmu. Podobnie jak pasowałby do III Rzeszy, albo i nawet chrześcijańskiego totalitaryzmu w Bizancjum. Pasowałby jako krytyka mechanizmów politycznych, które doprowadziły do rzezi wołyńskiej, ale również do tych, których wynikiem są pogromy żydów. Guy Fawkes, którego maskę nosi główny bohater, był katolikiem, walczył np. po stronie hiszpańskich katolików w wojnie przeciwko kalwinistom. Spisek prochowy, którego był uczestnikiem, miał na celu obalenie protestanckiego króla. Gdzie tu bolszewizm albo lewactwo? To jest jak najbardziej uniwersalna historia. Fantazja na temat jednostki, która postawiła się totalitarnej władzy. Komiks o sprzeciwie obywatelskim, walce w imię zasad, obronie pogardzanych wartości i poświęceniu życia dla lepszego świata. Czy to znaczy, że tylko bolszewicy i lewacy maja do tego tendencję, a prawicowcy lubią, jak ich władza gnoi i nie tolerują historii na temat walki ze zniewoleniem, jako przejawu bolszewizmu? Bo nie wiem, jak mam to niby rozumieć. Mam wrażenie, że niektórzy po prostu do tego stopnia posługują się schematami myślowymi, że nie są nawet w stanie rozpoznać, kiedy widzą totalitaryzm, a kiedy cieszą się wolnością. Nie są w stanie ocenić obiektywnie zakresu swoich swobód, możliwości, traktowania przez władze. Po prostu trzeba im to odpowiednio nazwać - gdyby rzecz działa się w ZSRR a poza tym nie zmieniono by nawet słowa w tym komiksie, to by piali z zachwytu, że świetna historia, że pokazuje do czego prowadzi lewactwo, że ku przestrodze przed czerwonymi i że inne bzdury. Natomiast dokładnie taka sama historia, ale nawiązująca do prawicowych rządów Thatcher to dla nich bolszewicki syf. To trochę tak samo, jak PiS, partia która dystrybuuje środki publiczne na rozbudowany socjal i dąży do centralizacji władzy i obniżenia rangi samorządów, jest nazywana partią prawicową tylko dlatego, że ma panboga i naród na ustach. Bo z kolei jej działania są wybitnie socjalistyczne. Kto normalny się nabierze na tę ich deklarowaną prawicowość. Takie historie jak ta tak naprawdę bardzo rzadko są o czerwonych, nawet jeśli mówią o komunistycznym totalitaryzmie. One są zazwyczaj o każdym totalitaryzmie, tak samo bolszewickim, jak i katolickim albo nacjonalistycznym. Tacy recenzenci od wynajdowania bolszewików na pewno by sobie nie pozwolili na to, by czerwona ręka trzymała ich za gardło. I słusznie. Ale już brunatna albo fioletowa i w sutannie, to owszem, bardzo chętnie, bo to przecież co innego. Jakby jeszcze im pogadać do tego o kościele, zamykaniu granic, złej UE i uchodźcach roznoszących choroby, to by się pewnie bardzo chętnie pozwolili ścisnąć nawet trochę niżej niż za gardło i twierdziliby, że są wolni i żyją w wolnym państwie. Ma to sens. Ten komiks nie jest dla wszystkich, jak się okazuje. I to jest dziwne, bo przecież w bardzo udany sposób mówi o zagrożeniach dla wartości podstawowych i ważnych dla każdego. Nieważne, czy ręka władzy, która próbuje trzymać człowieka za gardło, jest czerwona, brunatna, czy fioletowa - bo jeśli próbuje sięgać po to, co do niej nie należy, to się taką rękę odgryza, bez sprawdzania barw plemiennych. Prosta zasada, której komplikowanie prawie zawsze służy zmanipulowaniu człowieka tak, by siedząc w klatce, czuł się wolny tylko dlatego, że klatka jest prawilna. Klatka to klatka, klatka nie jest dla normalnych ludzi, po co drążyć temat

Autor: PornoRambo Data: 22.05.2020
Jednak to dzieło socjalisty

„Alan Moore... Komiks był odpowiedzią na życie w Anglii z czasów Margaret Thatcher". Czyli jednak dzieło socjalisty, który paradoksalnie uwolnienie od socjalizmu za czasów Margaret Thatcher uważał za totalitaryzm XD To pewnie rządy PIS by mu sie spodobały, socjal się leje u nas strumieniami XD. W filmie myślałem, że to chodzi o walkę z totalitarnym socjalizmem (brunatny czy czerwony socjalizm to samo bandyctwo). Lecz skoro to napisał miłośnik socjalizmu to coś tu pokręcone musiało być. Zresztą V to symbol wielu anglosaskich okultystycznych organizacji. Ma wiele pokręconych demonicznych znaczeń. Od przynależności do grup okultystycznych po oddanie się seksualne diabłowi XD Również według tych kręgów oznacza przekręcenie rzeczywistości - przypadek?

Autor: Punisher Data: 25.05.2020
Autor to

Poszperałem chwile i wychodzi na to że to żadna tajemnica, że Alan Moore był zafascynowany okultyzmem XD HAHA Czyli okultystyczny symbol V to nie przypadek, jednak oddał swoje ciało diabłowi :D Do tego typ otwarcie wspierał partie socjalistyczne. HAHA i dodatkowo V to dla niech przekręcenie rzeczywistości. Walke z socjalizmem uznawał za totalitaryzm, no to jest mocne przekręcenie rzeczywistości. Do tego typol wygląda jak Marks jego ideowy mentor.

Autor: Punisher Data: 25.05.2020
Jest tu jakiś moderator?

Może ktoś wyczyścić te pseudorecenzje prawackich trolli?

Autor: DFT Data: 27.08.2020

DOSTAWA

DARMOWA dostawa powyżej 299 zł!

Realizacja dostaw poprzez:

  • ups
  • paczkomaty
  • ruch
  • poczta

OPINIE

Nasza strona używa plików cookies, w celu ułatwienia Ci zakupów. Więcej informacji znajdziesz w polityce prywatności

© 2006-2020 Gildia Internet Services Sp. z o.o. and 2017-2020 Prószyński Media Sp z o.o.