Zaloguj się lub Zarejestruj

Koszyk | Twoje konto

Serwis używa cookies. Wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Zapoznaj się z polityką prywatności (zamknij)
Kajko i Kokosz: Nowe Przygody - 1 - Obłęd Hegemona
Do koszyka udostępnij

Wysyłka

wysyłka kurierem UPS11,00 zł
inne opcje
wysyłkacena przelew/kartacena pobranie
wysyłka kurierem UPS 11.0 zł16.0 zł
wysyłka DPD 10.0 zł15.0 zł
paczka w Ruchu 3.99 zł8.99 zł*
wysyłka paczką pocztową 10.0 zł15.0 zł
* Tylko w wybranych kioskach RUCH - przy wyborze kiosku znajduje się informacja, czy określony punkt pozwala na płatność przy odbiorze.

Kajko i Kokosz: Nowe Przygody - 1 - Obłęd Hegemona.

Dostępność: 24h
Cena detaliczna: 19,99 zł
Nasza cena: 13,90 zł
Oszczędzasz: 30%

Opis:

Legendarna seria Kajko i Kokosz powraca w nowej odsłonie!

Tworzone przez wspaniałego scenarzystę i rysownika Janusza Christę (1934-2008) przygody dwóch słowiańskich wojów są od dziesięcioleci jedną z najpopularniejszych polskich serii komiksowych. Wydawnictwo Egmont kilka lat temu przygotowało pełną kolorową edycję oryginalnego cyklu, składającą się z aż 20 tomów. Teraz pojawiają się nowe przygody mądrego Kajka i żarłocznego Kokosza.

Kontynuacji kultowej serii podjęli się znani polscy scenarzyści i rysownicy: Piotr Bednarczyk, Krzysztof Janicz, Sławomir Kiełbus, Maciej Kur, Norbert Rybarczyk, Tomasz Samojlik. Wszyscy oni z szacunkiem podeszli do ducha oryginału, a zarazem każdy z nich stworzył swoją opowieść we własnym niepowtarzalnym stylu, dzięki czemu powstał niezwykle ciekawy zbiór historii z Mirmiłowa. Powracają w nich starzy bohaterowie – rozbójnik Łamignat i jego ukochana żona Jaga, fajtłapowaci Zbójcerze na czele z Hegemonem, niesforny smok Miluś, a także sami tytułowi bohaterowie, lecz w dziecięcej postaci. Tego wydarzenia komiksowego miłośnicy Kajka i Kokosza nie mogą przegapić!

W Nowych Przygodach znajdą wszystko to, za co kochali oryginalną serię – czary, bijatyki i humor. A także wiele nowych pomysłów, zarówno rozwijających stare wątki, jak i poszerzających świat znany z niezapomnianych opowieści Janusza Christy.

Zobacz przykładowe plansze:

Kajko i Kokosz: Nowe Przygody - 1 - Obłęd Hegemona
Kajko i Kokosz: Nowe Przygody - 1 - Obłęd Hegemona
Kajko i Kokosz: Nowe Przygody - 1 - Obłęd Hegemona

Dodatkowe informacje:

Seria: Kajko i Kokosz, Kajko i Kokosz Nowe przygody
Liczba stron: 40
Format: 215x290 mm
Oprawa: miękka
Druk: kolor
ISBN-13: 9788328118355
Wydanie: I
Data wydania: wrzesień 2016

Produkt należy do kategorii:


Polecamy również:


Komentarze do produktu:

 super!, dodany 17 sierpnia 2016
Autor komentarza: Jacek
Zobaczymy, jak wyjdzie nowa odsłona, ale jest się z czego cieszyć. Dobrze, że z tego, co widać nie podtrzymano styl Christy. Jeszcze tylko wydanie zbiorcze z dodatkami podstawowej serii i będę kontent ;)
 orekta, dodany 17 sierpnia 2016
Autor komentarza: Jacek
zabłąkało się "nie" we wcześniejszym komentarzu
 LORD CHRISTA POWRACA !!!, dodany 20 sierpnia 2016
Autor komentarza: KATON
Lada moment świat dzienny objawią swe oblicze kolejne perypetie nadwiślańsko - nadodrzańskich wojów oraz ich wspólnego wroga- Hegemona. NIECH MOC BĘDZIE Z NIMI !!!
Jestem przekonany,że ARTYŚCI-KONTYNUATORZY spuścizny LORDA CHRISTY będą mogli rzec, że z trudem, lecz powiodła IM się próba wskrzeszenia najlepszych polskich herosów. KAJKOMAN AND KOKOSZMAN UP!!!
 Powrót Kajki i Kokosza., dodany 5 września 2016
Autor komentarza: Czarny Trójkąt
Wydawca poskąpił przykładowych plansz komiksu,a więc
oceniam okładkę,pomysł i wydanie.
Oryginalny rysunek mistrza Christy na okładce (+) w nano/techno kolorze (-).
Trzy gwiazdki- za okładkę .
Pięć gwiazdek - za propagowanie komiksów z przygodami Kajki i Kokosza.
Jedna gwiazdka -za beznadziejny tytuł.
Trzy gwiazdki -za dobór autorów.
Cztery gwiazdki -za cenę.
...
Ocena ogólna - naciągane cztery gwiazdki.
 Powrót legendy, dodany 12 września 2016
Autor komentarza: Tomasz
Myślę że pomysł wydania zbiorczego komiksu byłby świetny .Tej historii należy się po prostu godne wydanie
 Lekka profanacja, dodany 15 września 2016
Autor komentarza: Waldemar Leszczyński
Kupiłem, przeczytałem i mam mieszane uczucia. Wyszła z tego wariacja na temat, a nie pełnoprawny album. Tekstowo nie jest najgorzej, możnaby nawet uwierzyć, że gdyby Christa dożył, to pisałby podobnie, ale graficznie, poza pierwszą historią, to już totalna abstrakcja. Bardziej ciekawostka, niż zapowiedź czegoś konkretnego. Dla człowieka, który uczył się czytać na komiksach o Kajku i Kokoszu (czyli dla mnie) ten album zakrawa na profanację...
 Rozczarowanie, dodany 15 września 2016
Autor komentarza: DrittAdrAtta
Kajko i Kokosz to przede wszystkim unikalna kreska Christy. Jeżeli ktoś zabiera się za kontynuację jego dzieła, to powinien najpierw znaleźć profesjonalnego grafika, który ten styl WIERNIE skopiuje. W innym przypadku, tak jak w tym komiksie, jest to tylko wariacja na temat, hołd co najwyżej, i jako taki powinien być reklamowany - okładka wprowadza w błąd. Scenariuszowo również daleko do stylu Janusza Christy, który humor i gagi umiejętnie reglamentował. Tutaj autorzy pierwszej opowieści wciskają je na siłę niemal w każdy kadr i jest to nieznośne - zamiast baśniowego klimatu oryginału jest wrzask.
Może kiedyś jeszcze doczekamy kontynuacji przygód Kajka i Kokosza, ale nie tym razem.
 Wielkie rozczarowanie, dodany 15 września 2016
Autor komentarza: Murgen
To jest tak słabe i nie ma nic wspolnego z tworczoscia Christy że nie wiem co napisac...(gwiazdka jest za okładkę)
 Przepraszam Panie Christa, dodany 15 września 2016
Autor komentarza: KazFran
Przepraszam Panie Christa, że pomyślałem że to będzie "Kajko i Kokosz". Niestety graficznie tylko pierwsza opowieść stara się przypominać kreskę mistrza, na pozostałe litościwie spuśćmy zasłonę milczenia. O tekście i scenariuszu nie chcę pisać bo daleko do orginału, choć może nie najgorsze-ale to może moja wina bo oczekiwałem dwudziestego pierwszego albumu o Kajku i Kokoszu, a to przecież zupełnie inny komiks, innych twórców, o innej wrażliwości i innym dowcipie, oraz może dla innych odbiorców. Dziękuję, że się staraliście-ale kolejnych nie kupię, a ten komuś oddam by nie profanować prawdziwych komiksów na tej samej półce. Jedyny plus dla mnie to pomysł wznowienia serii i okładka, która notabene wprowadziła mnie w błąd bo liczyłem na zawartość równą opakowaniu. Przepraszam za te przykre słowa, ale nadzieja dziś właśnie umarła.
 szkoda..., dodany 16 września 2016
Autor komentarza: Łukasz Małecki
Teraz już wiem dlaczego przed premierą nie było przykładowych stron z komiksu... gdyby całość była rysowana tak jak pierwsza opowieść to nie byłoby tak najgorzej, a tak zawód... :(
 Absolutne rozczarowanie, dodany 16 września 2016
Autor komentarza: Mr Orange
Kupiłem komiks w przedsprzedaży zachęcony ceną i okładką. Niestety, okazało się, że to jedyne plusy tego wydawnictwa.
Na początku zaznaczę, że moja opinia będzie całkowicie subiektywna i nie będę silił się na obiektywizm prawdziwego recenzenta. Należę do starych fanów, którzy wychowali się na komiksach J.Christy i jestem w stanie zaakceptować kontynuację jego dzieła tylko wtedy, jeśli będzie jak najbardziej zbliżone do oryginalnej koncepcji. Rozumiem, że autorzy chcą zachować swój styl, być oryginalni itp., ale w tej sytuacji mam gdzieś ich twórcze spełnienie. Jako czytelnik oczekuję satysfakcji, którą może dać wyłącznie jak największa wierność oryginałowi. W tym wypadku udało się to tylko S. Kiełbusowi, który naprawdę świetnie narysował pierwszą historyjkę. Można przyczepić się do kilku szczegółów (np. hełmy zbójcerzy), ale nie wpływa to na pozytywny odbiór. Efekt psuje nieco chaotyczny scenariusz (Hegemon Wściekły, Hegemon uprzejmy, Hegemon wściekły - właściwie nie wiadomo dlaczego). Zamiast ciekawej historyjki mamy co chwila jakieś naparzanki. Kolejne dwa epizody to całkowita porażka i kpina z czytelnika. Historyjka o Milusiu (który wygląda jak zielony spłaszczony glut) razi banalnością i skierowana jest chyba do przedszkolaków. Rysunki zresztą też wyglądają, jakby robił je przedszkolak. Następny epizod to fatalnie narysowany stek bzdur i absurdów. Najlepiej pod względem scenariusza wygląda historyjka o Łamignacie, ale co z tego, skoro rysunki wyglądają jak jakieś karykaturalne wypociny twórcy internetowych memów. Wygląda na to, że wydawnictwo planuje brnąć dalej z kolejnymi tomami, stąd mój apel: nie niszczcie legendy i szanujcie czytelnika. Nie wydawajcie więcej czegoś, co wygląda jak amatorska twórczość fanów z przedszkola pod szyldem Kajko i Kokosz, bo to zwykłe naciąganie i bardzo tani chwyt marketingowy, który zadziała tylko raz. Jest jednak światełko w tunelu: jeśli za całość serii będzie odpowiadał duet Kur/Kiełbus, widzę potencjał i jest nadzieja na fajną rozrywkę przy zachowaniu klimatu oryginalnej serii.
 A mogło być tak pięknie, dodany 16 września 2016
Autor komentarza: Ralph80
Kolejny raz przekonuję się, że brak przykładowych plansz powinien dyskwalifikować zakup jakiegokolwiek albumu. Okładka: cud i miód, po tylu latach rozbudziła oczekiwania...a tu niestety wyszło jak wyszło. Zgadzam się, że pierwsza historia ma kreskę najbliższą oryginałowi, ale jest w niej coś...że nie mogę się do niej przekonać. Czytało się miło, ale szybko się skończyło. Szanuję pracę innych więc nie będę komentował reszty. Zawiodłem się nieziemsko.
 Asterixa Francuzi tak nie hańbią, dodany 17 września 2016
Autor komentarza: Banqo
Kiedyś Egmont wydał w Świecie Komiksu 8/1998 kilka plansz składających hołd twórczości Christy. Było to miłe, taki gest "dziękujemy i pamiętamy o Pana twórczości". Ale teraz? Jeśli Obłed Hegemona reklamuje się jako kontynuację to niech to będzie jedna albumowa opowieść jak to było za Pana Christy i w jego stylu. Tymczasem to znowu promocja jakichś nazwisk które brylują na konwentach. Jednak Francuzi szanują swojego ASTERIXA. Tam Ferri i Conrad starają sie niemal kalkować Gościnnego i Uderzo a Asterix liczy się jako narodowa marka, której nie wolno hańbić. Tam nie przedkłada sie swojego nazwiska ponad dobro narodowe tudzież symbol narodowej popkultury. U nas wciąż na pierwszym miejscu stoi snobistyczne własne EGO poszczególnych grafików. I tyle w temacie...
 Niestety nie wyszło, dodany 19 września 2016
Autor komentarza: Jacek Stempniewicz
Gwiazdka tylko za okładkę. Mam nadzieję,że na tym tomie się skończy ten "niewypał". Lepiej pozostawmy legendę w spokoju, chyba że tak jak wspomniał mój poprzednik na temat Asterixa,znajdzie się ktoś kto przeskoczy tą wysoką postawioną przez MISTRZA poprzeczkę.Pan Sławomir Kiełbus starał się to ponieść, ale brakło tego czegoś co pozostawił w swoich pracach p. Christa. Choćby wyraz twarzy samego Hegemona, która żyła i zmieniała się co chwilę a czego teraz nie ma. Przykro mi,ale nie akceptuję tej kontynuacji :(
 Szkoda, że tak wyszło., dodany 19 września 2016
Autor komentarza: Rafał P.
No cóż, dziwne to wszystko jest. Szkoda że wydawca ma własną wizję tego komiksu. Teraz ten komiks to pole doświadczalne dla młodych rysowników, a nie kontynuacja wielkiego przeboju.
 Warto kupić dla pierwszej historii, pozostałe omijamy., dodany 19 września 2016
Autor komentarza: Artur Gieldon
Od wielu lat nie miałem nic nowego ze świata KiK i wreszcie JEST, nowa pozycja po śmierci MISTRZA.
I tu..... niestety..... rozczarowanie.
Za co ceniliśmy MISTRZA. Za precyzyjne rysunki z mnóstwem detali w których można się było rozsmakowywać. Za humor i dialogi i za wiele innych smakowitych rzeczy. Przepraszam, ale Asterix może się schować a jedynie Rolf Kauka i FiF mogą się trochę z nim równać.
Pierwsza historia by Kur & Kiełbus jest Świetna. Widać w niej wszystko to, za co ceniliśmy MISTRZA humor i świetna kreska. Oczywiście każdy rysownik ma swój niepowtarzalny styl i w tym przypadku to jest dobre. Nie chodzi o to by wiernie skopiować to co było, ale by wnieść świeży powiew. I tylko za tę historię daję dwie gwiazdki i tylko dla niej warto tę pozycję kupić. Mam nadzieję, że autorzy będą to dzieło kontynuować i szczerze im kibicuję. Pozostała część komiksu.....
Będę łaskawy i nie napiszę o niej nic.
 Masakra, dodany 20 września 2016
Autor komentarza: Andrzej Witkowski
Pierwsza historyjka tylko grafika, pozostałe to tragedia. Jak zawsze lubimy robić wariacje na temat. Christa ze swoją cudowną kreską i humorem był nie pokonany, a to co otrzymaliśmy do ręki to jakieś dzieciaki na lekcjach plastyki zrobiły. Fakt gdyby plansze zostały pokazane przed ukazaniem się komiksu na rynku, zapewne sprzedaż byłaby śladowa. Mam wszystkie wydania Pana Christy, jeszcze mam paski z Exspresu Ilustrowanego i które to posłużyły do zrobienia swojego komiksu, ale to co otrzymaliśmy - ogólnie słabiutko.
 Szkoda, że tylko 1/3 to komiks w starym stylu, dodany 21 września 2016
Autor komentarza: Ami
Szkoda, że tylko 1/3 to komiks rysowany w starym stylu. Reszta rysunkowo zupełnie nie przypadła mi do gustu.
 Niestety :(, dodany 6 października 2016
Autor komentarza: Norbert Zwierzański
Przychylę się do licznych opinii powyżej, iż ten album to jedna wielka pomyłka. Znam niektóre dokonania części z piszących tu i rysujących Autorów i wielokrotnie bardzo przypadły mi do gustu (np. Lil i Put, Żyjesz?). Jednak chyba błędem było wydanie zamieszczonych tu historii pod szyldem Kajka i Kokosza. LEGENDY nie da się podrobić. Tutaj nawet nie zbliżono się do dokonań Janusza Christy. "Kiedy zgaśnie Słońce, nie zastąpi go blask świecy". Może, gdyby album zatytułowano np. "W hołdzie ...", "Księga Pamiątkowa" czy jakkolwiek inaczej, ale nie Kajko i Kokosz! W dodatku oszukano czytelników, mamiąc ich projektem okładki i rozbudzono w nich fałszywą nadzieję. Jeżeli będzie kontynuacja, to chyba nie znajdzie zbyt licznego grona nabywców.
 Wielkie rozczarowanie ... , dodany 7 października 2016
Autor komentarza: oldcomicsfan
Niestety podpisuje się pod wszystkimi negatywnymi opiniami. Ogromna radość po zapowiedzi, duże oczekiwania i ... jeszcze większe rozczarowanie ...
 Dokładam ocenę, dodany 10 października 2016
Autor komentarza: Łukasz Wójcicki
Przez brak zera na skali ocena zawyżona, bo to na żadną gwiazdkę nie zasługuje.
 W HOŁDZIE LEGENDZIE, dodany 11 października 2016
Autor komentarza: Michał Lipka
„Obłęd Hegemona” bardziej sprawdza się jako samodzielny komiks, forma hołdu, w oderwaniu od całego bagażu przeszłości i oczekiwań. Zabranie się za niego z takim właśnie podejściem gwarantuje znakomitą zabawę, także bardzo miłą dla oka i budzącą sentymentalne uczucia. A że przy okazji album nie wymaga znajomości poprzednich części, także czytelnicy nie obeznani z „Kajkiem i Kokoszem” będą się dobrze bawili. Polecam zatem.
 Tragedia ;/, dodany 11 października 2016
Autor komentarza: Olo
Zero klimatu starego KiK, słabe to okropnie.
 Słabiutkie, dodany 15 października 2016
Autor komentarza: Marcin Telega
Znacznie więcej, niż te dwie gwiazdki dałbym pierwszej historii. Pewnie uciążliwe jest rysowanie w sposób imitujący manierę innego rysownika. Kiełbus i Kyr starali się jak mogli wstrzelić strzałę w środek tarczy i dać kolejną historyjkę tej wygasłej już serii. Chwała im za to co zrobili, nie oceniam negatywnie, ale nie powaliło mnie to i tyle. Resztę za to przysłaniam całunem milczenia. Taką wizualną papkę można sobie darować. Niezadowolenie poprzednich czytelników znikąd się nie wzięło. Szkoda tylko, że w całym tym utyskiwaniu zapomniano o pierwszej opowieści. Gdyby dać jej autorom rozwinąć skrzydła może wykreowaliby coś znacznie lepszego. Bo potencjał mają duży. Tyle, że wstrzeliwali się w antologię, więc nie rzucali się pewnie z motyką na słońce i nawet nie mieli zamiaru wymyślać prochu na nowo. A szkoda, bo może by jednak wymyślili. Akurat im jest sens dać szansę.
 Katastrofa, dodany 17 października 2016
Autor komentarza: Mic
Gdyby to był album "w hołdzie" to ok nich sobie będzie.
Ale jak ktoś śmiał nazwać to nowymi przygodami?
Popłuczyny podszywające się pod przygody Kajka i Kokosza i żerujące na nazwisku Mistrza.
Powinno się zakazać wydawania takiego gniotu.
 Katastrofa, dodany 17 października 2016
Autor komentarza: Mic
Nowych przygód Kajka i Kokosza nie będzie i musimy się z tym pogodzić.
Świętości się nie rusza ponieważ efekt powoduje straszny niesmak
(podobnie kontynuacja Alternatywy4 czy Misia mistrza Barei...)
Młodzi rysownicy i scenarzyści niech tworzą własne postacie i historie.
 KATASTROFA do potęgi!, dodany 19 października 2016
Autor komentarza: Kamila Sylwester
Czytając wcześniejsze opinie - zgadzam się z nimi, zrobiliście z nas czytelników KiK w bambuko.. Doceniam, że autorzy nowych historyjek próbowali swoich sił tutaj ale radzę, żebyście pisali swoje własne historie i pod innym tytułem. Nie tego się spodziewałam :( rozczarowanie. Szkoda...
 nie jest źle , dodany 30 października 2016
Autor komentarza: Wyszu
Ta pozycja wzbudza dużo emocji.
Myślę jednak że dystans jest wskazany.
To próba nowego otwarcia kultowej serii, ma naprawdę momenty które nawiązują humorem do oryginału.
Duet Maciej Kur i Sławomir Kiełbus dają radę, myślę że zasługują na cały album z przygodami K&K.
Fajny jest również epizod z Łamignatem Macieja Kura i Piotr Bednarczyk. Natomiast T.Samojlik mimo iż prowadzi fabułę w swoim stylu, moim zdaniem średnio pasuje do K&K. Najsłabsza jest pozycja Norberta Rybarczyka i Krzysztofa Janicza.
Myślę że następny album będzie lepszy, na szansę zasługuje.
 Można przeczytać, dodany 17 grudnia 2016
Autor komentarza: Maciek Zastrużny
O ile historie są znośne, to rysunki już niekoniecznie. Pierwsza i ostatnia historia są chyba najlepsze.

Zawartość koszyka