Moon Knight (Marvel Now 2.0).

OSZCZĘDZASZ 24,09 ZŁ

okładka

Moon Knight (Marvel Now 2.0).

30% taniej

Inpost Paczkomaty 24/79,99 zł
Kurier Inpost9,99 zł
Kurier FedEx11,99 zł
Kurier Pocztex 48h9,99 zł
Paczka w Ruchu6,99 zł
Odbiór osobisty0 zł

Przy płatności za pobraniem do ceny wysyłki należy doliczyć 5,00 zł

Wysyłka zagraniczna

Dostępność: 1-2 dni robocze

OPIS

Marc Spector – znany też jako Moon Knight / Jake Lockley / Steven Grant – od lat walczy z przestępcami i dba o bezpieczeństwo Nowego Jorku. Ale czy na pewno? Kiedy Marc budzi się w zakładzie dla obłąkanych, dowiaduje się, że spędził w nim niemal całe życie. Wszystkie jego tożsamości zostają podane w wątpliwość. Dokoła siebie widzi twarze, które równie dobrze mogą być maskami: wyniosłej pani doktor, nieprzyjaźnie nastawionych sanitariuszy, pacjentów o pustym spojrzeniu. Jedne skrywają przyjaciół, inne – wrogów lub, co gorsza, bogów i potwory! Marc podejmie próbę ucieczki. Czy jego plan się powiedzie? Co się wydarzy, gdy Marc Spector stanie twarzą w twarz z Moon Knightem? 
 
Autorem scenariusza jest Jeff Lemire („Czarny Młot”, „Łasuch”), a rysunki przygotował Greg Smallwood („Amazing Spider-Man”). 

DODATKOWE INFORMACJE

    Seria:Marvel Now 2.0, Moon Knight
  • Format:167x255 mm
  • Liczba stron:344
  • Oprawa:miękka
  • Papier:kredowy
  • Druk:kolor
  • ISBN-13:9788328197732
  • Data wydania:3 czerwiec 2020
  • Numer katalogowy:428183

PRODUKT NALEŻY DO KATEGORII

LOONY KNIGHT

Większość pisanych przez Jeffa Lemire’a dla Marvela serii dobiegło już końca (patrz. „Extraordinary X-Men”, „Hawkeye”), ale już na ich miejsce pojawił się nowy tytuł. „Moon Knight”, bo o nim mowa, to zamknięta w jednym, niemal 350-strronicowym tomie opowieść, która znakomicie nadaje się na początek przygody z tym bohaterem, jak i dla długoletnich fanów. I przy okazji to kawał bardzo dobrego, dosyć nieoczywistego komiksu.

Autor: Michał Lipka Data: 09.06.2020
Przygody Schizofrenicznego herosa.

Solidny zawiły scenariusz, pokazujący w całej okazałości nietuzinkowość postaci MoonKinighta. Jeden z lepszych tomów w Marvel Now 2.0. Polecam!

Autor: Dominik K. II Data: 15.07.2020
Księżycowe szaleństwo

Lemire zabierając się do nowego zlecenia, doskonale wiedział, że będzie musiał zmierzyć się z bardzo dobrymi trzema tomami serii autorstwa Ellisa, Wooda oraz Bunna. Mając na uwadze owe dzieła, sam postanowił zaryzykować i stworzyć coś „innego”. Jego próba wprowadzenia Moon Knighta do swojej dosyć zwariowanej wizji znanego świata, okazała się jednak przysłowiowym strzałem w dziesiątkę. Już kilka pierwszych stron komiksu sprawi, że bardziej obeznani fani superbohatera, zostaną mocno zaskoczeni. Marc Spector nie jest już obrońcą uciśnionych, nie przemierza on ciemnych zakamarków miasta, aby walczyć z groźnymi przeciwnikami. Zamiast tego siedzi w szpitalu psychiatrycznym, gdzie faszerowany jest najprzeróżniejszymi medykamentami, a każda próba sprzeciwu personelowi kończy się dla niego sesją elektrowstrząsów. Cierpi on na poważane zaburzenia osobowości, które mogą być niebezpieczne zarówno dla niego, jak i całego otoczenia. Cięgle wierzy w to, że jest Moon Knightem, z każdą kolejną chwilą jego wiara zostaje jednak coraz mocniej nadwyrężona i już sam nie jest pewien, co jest rzeczywistością, a co wytworem jego wyobraźni. Całą sprawę dodatkowo komplikują inni pacjenci, którzy teoretycznie byli bliskimi przyjaciółmi/współpracownikami bohatera w masce. Marc musi wszystko sobie odpowiednio poukładać i znaleźć odpowiedź na to, kim tak naprawdę jest. Pod względem fabuły komiks prezentuje się REWELACYJNIE! Szalona i mocno skomplikowana historia, którą stworzył Lemire, porywa czytelnika w swój nietuzinkowy świat, gdzie na każdym kroku będą pojawiać się nowe pytania. Masa elementów, które mogą być interpretowane na różne sposoby oraz dziesiątki pojawiających się wątpliwości. Wszystko to może doprowadzić do poważnego bólu głowy, jednak niesamowicie podsyca „szalony” klimat dzieła. Dodatkowo nie ma co tutaj liczyć na to, że wraz z rozwojem scenariusza, zaczną pojawiać się konkretne odpowiedzi fabularne. Do samego końca wiele aspektów tytułu pozostanie niejasnym. Odbiorca będzie nawet zastanawiał się nad tym, czy wszystko co przeczytał, naprawdę miało miejsce, czy może cała historia to tylko wytwór wyobraźni szaleńca. Scenariusz w wielu miejscach wygląd tak jakby Lynch nakręcił swoją wersją filmu „Lot nad kukułczym gniazdem” i dodał do niego motywy superbohaterskie. Jest więc mocno specyficznie, nie każdy będzie musiał być tym zachwycony, jednak kiedy już się wkręci w opowieść, to nie będzie mógł się od niej oderwać. „Twórcze szaleństwo” przejawia się nie tylko w samym scenariuszu, ale również w innych aspektach komiksu. Na pierwszy rzut oka odmienność widać w sposobie kadrowania, który początkowo skupia się na małych fragmentach plansz z dominującą bielą wokół rysunków, później idąc w bardziej klasyczne panele. Ma tutaj również miejsce zabawa kadrami nie tylko pod względem wielkości, ale również sposobem ich ułożenia. Ciekawa odmienność oprawy graficznej autorstwa Grega Smallwooda, dodatkowo podkreślająca „obłąkany” klimat dzieła, przejawia się również w zróżnicowanym stylu rysunków. Zależnie od tego, z jakim alter ego bohatera mamy do czynienia i w jakich realiach dzieje się akcja, tak forma prac wygląda zupełnie inaczej. Spektrum różnic jest naprawdę szerokie od mocno artystycznych fragmentów, przez bardziej typowo Marvelowe momenty, na rysunkach przypominających prace Enki Bilala kończąc (jest to mocno subiektywne porównanie). W tym aspekcie komiksu nie można również nie wspomnieć o zabawie kolorami, które również odpowiednio się dostosowują do formy ukazywanych postaci. Ciekawym dodatkiem, który dodatkowo wzbogaca i tak świetny album, jest umieszczenie na jego końcu wiernej kopii komiksu wydanego w 1980 roku. Krótki, niezbyt mocno rozbudowany fabularnie i mocno obiegający od współczesnych standardów retro komiks, który na pewno zostanie doceniona przez starszych fanów bohatera. MoonKnight Lemire’a to pozycja obowiązkowa dla każdego miłośnika komiksu superbohaterskiego, który znudził się już standardowym podejściem do tematu. Szaleństwo wypływające hektolitrami z kolejnych stron dzieła sprawia, że lektura komiksu być może do najłatwiejszych nie należy, jednak sprawia ona naprawdę masę frajdy.

Autor: PopKulturowy Kociołek Data: 16.07.2020
Lemire nie zawodzi

Umówmy się, to nie jest najlepszy komiks, jeśli chce się poczytać o traumach czy chorobach psychicznych. Ale tutaj choroby psychiczne są pretekstem do świetnie rozpisanej opowieści, w której przez długi czas wszystko może być traktowane jako prawda lub jako złudzenie głównego bohatera. Świetnie napisany komiks, jestem też pod wrażeniem ilustracji - biały strój Moon Knighta często fajnie kontrastuje z innymi barwami.

Autor: Jarosław Kowalik Data: 20.07.2020

DOSTAWA

DARMOWA dostawa powyżej 299 zł!

Realizacja dostaw poprzez:

  • ups
  • paczkomaty
  • ruch
  • poczta

OPINIE

Nasza strona używa plików cookies, w celu ułatwienia Ci zakupów. Więcej informacji znajdziesz w polityce prywatności

© 2006-2020 Gildia Internet Services Sp. z o.o. and 2017-2020 Prószyński Media Sp z o.o.