Perramus - W płaszczu zapomnienia.

OSZCZĘDZASZ 35,70 ZŁ

okładka

Perramus - W płaszczu zapomnienia.

30% taniej

Inpost Paczkomaty 24/79,99 zł
Kurier Inpost9,99 zł
Kurier FedEx11,99 zł
Kurier Pocztex 48h9,99 zł
Orlen paczka6,99 zł
Odbiór osobisty0 zł

Przy płatności za pobraniem do ceny wysyłki należy doliczyć 5,00 zł

Wysyłka zagraniczna

Dostępność: 24h

OPIS

Kolejny komiks legendarnego Alberto Brecci. Tym razem monumentalna polityczna satyra, połączenie "Podróży Guliwera" z "Dr. Strangelove". Bezkompromisowy akt oporu stworzony w najmroczniejszych czasach rządów argentyńskiej junty wojskowej.

DODATKOWE INFORMACJE

    Seria:Perramus
  • Format:194x280 mm
  • Liczba stron:488
  • Oprawa:twarda
  • Druk:cz.-b.
  • ISBN-13:9788366512290
  • Data wydania:14 październik 2020
  • Numer katalogowy:439296

PRODUKT NALEŻY DO KATEGORII

ZOBACZ PRZYKŁADOWE PLANSZE

przykładowa plansza
przykładowa plansza
przykładowa plansza
HORROR POLITYCZNY

Alberto Breccia przez lata pozostawał zapomnianym twórcą nie tylko na polskim rynku. Nad Wisłą jednak, dzięki staraniom wydawnictwa Non Stop Comics najpierw dostaliśmy intrygujący klasyk w postaci „Morta Cindera”, potem bodajże najlepszą w dziejach adaptację prozy Lovecrafta czyli „Mity Cthulhu”, a teraz w nasze ręce trafia kolejny wielki klasyczny komiks czyli zbiorcze wydanie „Perramusa”. I wielki to dobre określenie, bo zarówno samo wydanie (niemal pięćset stron), jak i wykonanie robią olbrzymie wrażenie, a całość usatysfakcjonuje każdego miłośnika ambitnych opowieści, w których groza miesza się z szaleństwem i problemami społecznymi w swoistym dance macabre.

Autor: Michał Lipka Data: 14.10.2020
Perramus – W płaszczu zapomnienia

Wiele osób uważa, że najlepszą ucieczką jest ta w zapomnienie. Że wraz ze wspomnieniami odrzucamy nasze dawne życie i stajemy się wolni od nagromadzonego dotychczas bagażu wspomnień. Czy jednak jest to rzeczywiście takie proste? Niestety nie. Przekonuje się o tym bohater komiksu – znajdując upragnione zapomnienie w ramionach pięknej kobiety, przyjmuje on imię ,,Perramus”, jednak zamiast upragnionego spokoju i wolności zmuszony jest uciekać, a jego przeszłość podąża za nim, zmuszając do podjęcia trudnej i dziwacznej wędrówki na której końcu ma nadzieję odnaleźć odkupienie. W pierwszym odruchu powiedziałabym, że ,,Perramus” to komiks antyutopijny, pełen metafor i odniesień politycznych do krwawej dyktatury w Argentynie, która szacuje się, że pochłonęła trzydzieści tysięcy żyć. Nie brak tu klasycznych elementów dla tego typu historii – mamy buntującego się przeciwko systemowi bohatera, społeczeństwo pragnące wyrwać się spod krwawego jarzma, zorganizowany opór i tym podobne. Z drugiej jednak strony autorzy nie ograniczają się tylko do ram antyutopii – podczas lektury znajdziemy tu elementy czysto filozoficzne, groteskowe, wątki przygodowe, a nawet komediowe. Całość też mocno przypomina horror i choć nie pozbawiony elementów fantastycznych, to jednak największa groza tkwi w tym iż został on oparty na prawdziwych wydarzeniach. Jak więc widać na blisko pięciuset stronach autorzy zamknęli naprawdę wiele, sprawiając, że lektura ,,Perramusa” jest wielowymiarowa, a całość dopełnia niesamowita oprawa graficzna. Po raz kolejny komiks Alberto Brecci został wydany z najwyższą starannością – twarda okładka i powiększony format pozwalają w pełni docenić rysunki. A te – jak już miałam okazję się przekonać podczas lektury ,,Mort Cindera” oraz ,,Mitów Cthulhu” – robią piorunujące wrażenie – uderzając w czytelnika gęstą, mroczną atmosferą bijąca z ciemnych kadrów, czasami niewyraźnych, jakby rozmytych detali, co tylko dodatkowo pobudza wyobraźnię podczas lektury. ,,Mort Cinder” jak na razie dalej pozostaje moim ulubionym dziełem Alberto Brecci, choć nie mogę powiedzieć bym żałowała lektury ,,Perramusa”. To komiks na swój sposób specyficzny, łączący w sobie wiele różnych elementów, zmuszający do rozmyśleń, ale także potrafiący rozbawić, czy zaskoczyć elementami czysto przygodowymi. Czy do Was przemówi? Najlepiej żebyście przekonali się o tym na własną rękę. Trudno jednak zaprzeczyć, że wspólne dzieło Alberto Brecci i Juana Sasturaina to pozycja wyróżniająca się na tle innych dostępnych na rynku komiksów. Recenzja dostępna na stronie Kosz z Książkami.

Autor: Kosz z Książkami Data: 26.02.2021
Serio?

Po setce stron nie zauważyłem żadnych gestów i nie odczytałem żadnych słów, którymi autorzy ze mną, czytelnikiem, chcieliby się porozumieć. Nie znalazłem też żadnego niepokoju, który miałbym okiełznać poznając jego źródło w kilkuset pozostałych. Żadnego bezprawia, by zwrócić jego ofiarom symboliczny nawet gest sprawiedliwości. Żadnego zaciekawienia, które pociągnęło by mnie aż do kłębka. Nic. Tracąc nadzieję przekartkowałem pozostałe strony trafiając na rozchylony srom, erekcję, coś o fekaliach, by godząc się z kompletną obojętnością wobec bardzo estetycznego wydania przypomnieć sobie, że ktoś odczytał "Perramusa" jako satyrę polityczną. Czy satryra powinna być uniwersalna? Wspaniale narysowane plansze, w których czerń i biel są środkiem wyrazu, a nie kompromisem by łatwo i tanio wydrukować paski w jakiejś gazecie sprawiają, że "Perramus" stojąc na półce nie będzie mnie irytował. Bardzo podobają mi się dynamiczne sceny z końmi, czy tłumem ludzi. Mimo wszystko to trochę za mało, by ratować "Perramusa" jako powieść graficzną. Tonąc w obojętności chwyciłem się brzytwy i przeczytałem komentarz tłumaczki. Wyznała w nim swoje doktoranckie ambicje i przekonała, że nie rozumie Barei. Internety zostawiają na "Perramusie" zaskakująco wysokie recenzje. Skoro nawet cycki, sromy i garść wrzuconych - Och, Borges! Ach, Eastwood! - nazwisk na mnie nie działają, niech będzie, że to ja jestem intelektualnym impotentem. Trudno.

Autor: Przemysław Data: 10.04.2021

DOSTAWA

DARMOWA dostawa powyżej 299 zł!

Realizacja dostaw poprzez:

  • ups
  • paczkomaty
  • ruch
  • poczta

OPINIE

Nasza strona używa plików cookies, w celu ułatwienia Ci zakupów. Więcej informacji znajdziesz w polityce prywatności

© 2006-2021 Gildia Internet Services Sp. z o.o. and 2017-2021 Prószyński Media Sp z o.o.