Science Fiction - 1 - Aldebaran.

okładka

Science Fiction - 1 - Aldebaran.

Produkt jest aktualnie niedostępny

Kliknij tutaj, jeśli chcesz otrzymać maila, gdy produkt się ukaże.

OPIS

Zbiorcze wydanie wszystkich tomów serii science fiction pt.: Aldebaran, autorstwa znanego brazylijskiego scenarzysty i rysownika LEO, który od początku lat 80. XX wieku żyje i publikuje we Francji.

11 lutego 2079 roku to pamiętna data w historii ludzkości - właśnie wtedy założono pierwszą kolonię poza Układem Słonecznym: miasto Anatolię na planecie Aldebaran 4 w konstelacji Byka. Niedługo potem Aldebaran stracił kontakt z Ziemią. Minęło ponad sto lat. Brak komunikacji z macierzą sprawił, że rozwój technologiczny Aldebarana został zatrzymany. Osadnicy żyją w strachu i izolacji.

Pewnego dnia w jednej z wiosek pojawia się tajemniczy mężczyzna i przestrzega mieszkańców przed bliskim nadejściem kataklizmu. I rzeczywiście, wioska zostaje zniszczona przez morską bestię. Ratuje się jedynie kilkoro młodych ludzi. Od tej pory wraz ze ściganymi przez rząd naukowcami będą starali się rozwikłać tajemnicę dziwnych i niszczycielskich zjawisk, które zaczęły nawiedzać wyspy Aldebarana. Rozwiązanie skomplikowanej zagadki okaże się kluczowe dla losów całej planety.

DODATKOWE INFORMACJE

    Seria:Science Fiction (#1)
  • Format:190x260 mm
  • Liczba stron:256
  • Oprawa:miękka ze skrzydełkami
  • Druk:kolor
  • ISBN-13:9788323725497
  • Data wydania:16 marzec 2009
  • Numer katalogowy:86004

PRODUKT NALEŻY DO KATEGORII

ZOBACZ PRZYKŁADOWE PLANSZE

przykładowa plansza
przykładowa plansza
przykładowa plansza
Mniam

Mój kultowy komiks. Czekałem na niego długo, oczarowany dwiema częściami które wyszły kilka lat wcześniej wydane przez Siedmioróg. Świetny scenariusz i wspaniałe rysunki. Mniam.

Autor: Dawid Mucha Data: 24.08.2009
Super

Ha, ja również czekałem na pozostałe części...
świetny komiks, ciekawy scenariusz. Jednak po zakończeniu pozostał mały niedosyt...
Jednak i tak 5 gwiazdek !!!

Autor: Tomasz Cygan Data: 31.08.2009
Ze strony sklepy wszystko znakomicie. Polecam!!

Jeśli chodzi o wydanie Egmontu to nie wygląda to najlepiej.
Wydanie pomniejszone (24x17,5cm - grafika strony) w stosunku do oryginału (26x19 cm).
W celu zaniżenia kosztów również okładki miękkie (tu minus) ze skrzydełkami (tu plus).
Niestety nie trzeba otwierać albumu na oścież żeby klej pomiędzy okładkami a wewnętrznymi stronami puścił.
Czytałem komiks otwierając go do około 120 stopni (byłem ciekawy czy klej wytrzyma).
Grzbiet zachował prosty profil przy powyższym użytkowaniu komiksu.
Porównałem dwa pierwsze albumy wydane parę lat wstecz przez Siedmioróg (twarde okładki).
W wydaniu Egmontu nałożone kolory to porażka i to na zdecydowanej większości stron.
Przykład strona 68 - mocno wyblakłe kolory w porównaniu z soczystymi barwami w wyd. Siedmiorogu.
Odniosłem wrażenie że zmniejszając format powstał jakby mały efekt przeplotu na niektórych stronach.
Niezbyt ostre i drobne linie.
Tak że graficznie wygląda to nie najlepiej, niewiele stron dorównuje tym z Siedmiorogu.
Jakość nałożonych kolorów to raczej porażka.
Jeśli chodzi o tłumaczenie jest ciut lepsze niż w pierwszym wydaniu, ale literki są niekiedy bardzo małe (mniejszy format) i źle się to czyta.
Podsumowując, Egmont zawiódł z tym wydaniem edycyjnie na całej linii (jedynie tłumaczenie ok).
Seria jest kapitalna i nie mogę przeboleć że akurat w taki sposób została wydana.
No ale skoro Egmont wydaje w Planszach Europy "Big Guy i Rusty Robochłopiec" to nie ma się co dziwić że jest jak jest.
Wydanie Siedmiorogu odbiega o lata świetlne od wydania Egmontu.
Gdybym nie miał w ręku wydań wcześniejszych to pewnie bym to lepiej przełknął.
Jeśli Egmont zechce wydać Kenię tak jak Aldebarana to ja wolę czytać kolorowe translacje wydań zachodnich a nie wyblakłe strony.
Jeśli Egmont planuje zaniżać koszty wydania to niech wyda album czarno-biały, zniknie problem kolorów.
Historia i oryginalne plansze wynosi Aldebarana mocno ponad przeciętną najlepszych opowiadań nie tylko SF.
9/10 pkt dla LEO (Luiz Eduardo de Oliveira).
Dla Egmotnu 5/10 pkt (tendencja do rozklejania okładek, mniejszy format plansz i czcionki, miękka okładka przy 260 stronach, źle nałożone kolory).
Podsumowując polecam tą pozycję pomimo wydawniczych mankamentów.

Autor: jaro Data: 28.06.2011
Odkryłem go po latach

@jaro, jesteś niezwykły :)
fajnie, że podałeś nawet kąt pod jakim czytasz/testujesz Aldebarana, gratuluje, jesteś prawdziwym geekiem :D ale spoko, też mam joba na punkcie wyglądu komiksu.
Wg mnie to, interferencja cienkich linii jest w głównej mierze winą drukarni, zaś kolorystyka faktycznie jest różna, zwłaszcza lewe strony cierpią

Autor: miz Data: 19.10.2011
Super!

Towar starannie zapakowany i bez śladów zniszczenia. Dotarł bardzo szybko. Polecam!

Autor: PG Data: 18.11.2011
Fajna historia.

Minusem tego komiksu jest jakość wydania. Powinno być w formacie A4 i twardej oprawie; komiks ma tendencje do rozpadania się. Poza tym dobra rzecz.

Autor: TG Data: 06.12.2011
Komiks przemyslany w najdrobniejszych szczegolach

Komiks bardzo dobry Scenariusz przemyslany w najdrobniejszych szczegolach Kreska dokladna Ja odkrylam Aldebran w wydaniu jednoczescowym zaraz po wydaniu Betelgezy we Wloszech.Potem wyszly pierwsze czesci z trzeciego tomu Antares ale dialogi i scenariusz nie byly tak doskonale jak wczesciej Leo powiela swoje pomysly np.dyktatura wladzy unizenie roli kobiet katastrofy i uszkodzenia samolotow Glowna bohaterka Kim Keller przyslania Alekse i Pada staja sie przy niej postaciami drugiego planu....

Autor: Aneta Wawrzaszek Data: 23.03.2014
Hmm...

Bylem o krok od kupienia ale doczytalem i... Jak mozna taki piekny komiks wydac na miekko i to jeszcze w pomniejszeniu. Poczekam na lepsze czasy.
3 gwiazdki to ocena wydania, 5 za sam komiks ktory warto przeczytac i moze ktos sie skusi!

Autor: BartekR Data: 16.01.2015
zmarnowany potencjał

Świetne rysunki, ale poziom literacki fatalny. Dialogi drętwe, wielokrotnie rozmowy głównych bohaterów po prostu absurdalne, nie pasujące do sytuacji. Historia miała duży potencjał, ale został on zupełnie zmarnowany. Najlepiej by było jakby Pan Leo zatrudnił sobie scenarzystę. Komiks generalnie dla 12 latków, tylko skąd tyle cycków? :)

Autor: Aleksander Ryszka Data: 05.08.2015

DOSTAWA

DARMOWA dostawa powyżej 299 zł!

Realizacja dostaw poprzez:

  • ups
  • paczkomaty
  • ruch
  • poczta

OPINIE

Nasza strona używa plików cookies, w celu ułatwienia Ci zakupów. Więcej informacji znajdziesz w polityce prywatności

© 2006-2019 Gildia Internet Services Sp. z o.o. and 2017-2019 Prószyński Media Sp z o.o.