Asteriks - Złoty menhir.

OSZCZĘDZASZ 6,90 ZŁ

okładka

Asteriks - Złoty menhir.

30% taniej

Inpost Paczkomaty 24/79,99 zł
Kurier Inpost9,99 zł
Kurier FedEx11,99 zł
Kurier Pocztex 48h9,99 zł
Paczka w Ruchu6,99 zł
Odbiór osobisty0 zł

Przy płatności za pobraniem do ceny wysyłki należy doliczyć 5,00 zł

Wysyłka zagraniczna

Dostępność: 24h

OPIS

„Złoty Menhir” to historia napisana przez René Goscinny'ego i zilustrowana przez Alberta Uderzo. Została wydana w 1967 roku w formie płyty z książką i obecnie jest niemal niemożliwa do odnalezienia na rynku. Zgodnie z życzeniem Alberta Uderzo wreszcie jest dostępna dla wszystkich miłośników Asteriksa w formie ilustrowanego opowiadania, które uzupełnia albumową kolekcję serii.
 
„Asteriks” to seria francuskich komiksów, wymyślona w 1959 r. przez scenarzystę i mistrza humoru René Goscinny’ego oraz rysownika Alberta Uderzo, od chwili premiery w październiku 1959 roku na łamach magazynu „Pilote” podbiła serca najpierw Francuzów i Belgów, a potem – stopniowo – reszty świata, stając się jednym z fenomenów kultury popularnej XX wieku.

DODATKOWE INFORMACJE

    Seria:Asteriks
  • Format:216x285 mm
  • Liczba stron:48
  • Oprawa:miękka
  • Druk:kolor
  • ISBN-13:9788328158863
  • Data wydania:12 listopad 2020
  • Numer katalogowy:440189
Obcy 8

Kolejny Asterix do kolekcji. Komiks z dzieciństwa pierwszy jaki posiadałem miał rozmiar małej książki wydnie czarno białe a był to rok 1978.Kupiłem go od kolegi z klasy za 20zł.

Autor: Krzysztof Sarna Data: 06.11.2020
Złoty Menhir

Ciekawostka dla fanów Gala Asterixa, nowelizacja słuchowiska (audiobooka). Czyta się szybko i przyjemnie.

Autor: Dominik K.II Data: 20.11.2020
KONKURS PIEŚNI GALIJSKICH

Najnowszy „Asteriks” na polskim rynku to rzecz, którą trudno uznać za nową, bo jej pierwotna wersja pochodzi z roku 1967. Albumu nie da się też nazwać mianem komiksu, bo to kolejna w dorobku i autorów, i serii ilustrowana książeczka, która została wydana w formacie, do jakiego przyzwyczaiły nas komiksy z tej serii. Ale nie ma to najmniejszego znaczenia, bo jak każda z poprzednich publikacji o dzielnych Galach, tak i ta absolutnie warta jest poznania.

Autor: Michał Lipka Data: 25.11.2020
Duża dawka humoru

Każdy szanujący się fan przygód dwójki niebywale popularnych Galów, powinien zainteresować się nowo wydanym albumem Asteriks: Złoty menhir. Co w tym tytule jest takiego nadzwyczajnego? Chociażby fakt, że jest to zupełnie nowa historia duetu Goscinny i Uderzo, która nigdy wcześniej nie pojawiła się na rynku komiksowym. Śmiało, można więc napisać o prawdziwej perełce, która powinna znaleźć się w każdej szanującej się kolekcji. Nowa historia skupia się głównie na postaci niebywale „utalentowanego” barda Kakofoniksa, który swoim śpiewem umila czas innym mieszkańcom wioski. W życiu każdego „artysty” nadchodzi jednak pora, aby zaprezentować swój talent szerszemu gronu odbiorców. Postanawia więc on wziąć udział w konkursie o tytułowy Złoty Menhir przeznaczonym dla galijskich bardów. W trosce o zdrowie innych w podróży postanowili mu towarzyszyć Asteriks i Obeliks. Ich obecność będzie całkiem przydatna, szczególnie że Kakofoniks wpadnie w ręce Rzymian i ma posłużyć jako „prezent” dla generała Syropeukaliptusa. Nawet nielubiani żołnierze wroga nie zasługują jednak na tak dużą dawkę cierpień, trzeba więc szybko uwolnić barda z ich nieświadomych zagrożenia rąk. W przypadku recenzowanego albumu Złoty menhir nie mamy do czynienia z typowym komiksem w dosłownym tego słowa znaczeniu. W bardzo dużym uproszczeniu można uznać tytuł za krótką książeczkę obrazkową, jest to jednak zbyt mocne uogólnienie. Oryginalna historia została wydana bowiem w 1967 roku, kiedy to seria święciła swoje największe triumfy, jak słuchowisko na płycie gramofonowej z dołączaną książeczką z ilustracjami. Musiało minąć ponad pięćdziesiąt lat, aby o historii ponownie sobie przypominano i postanowiono wydać ją w bardziej przystępnej papierowej formie. Sama opowieść nie jest tutaj zbytnio zaskakująca i doskonale wpisuje się ona w trend innych historii z serii. Nie ma tutaj mowy o fabularnych zaskoczeniach czy niesamowitych zwrotach akcji. Krótka opowiastka ma zapewnić czytelnikowi chwilę niezobowiązującego relaksu i humoru (niezależnie od tego ile lat ma na karku). Pod tym względem sama treść spisuje się doskonale i zapewnia taką samą rozrywkę jak typowe komiksy. Pewna doza widocznej odmienności jest w formie przekazu. Tak jak zostało to już wspomniane, album opiera się na słuchowisku, więc mamy tutaj do czynienia z kolejnymi rozpisanymi dialogami. Nawet najlepiej dopracowana wersja tekstowa nie może jednak w pełni dorównać oryginałowi. Brakuje tutaj trochę didaskaliów (chociaż ich rolę mają pełnić rysunki). Co do oprawy graficznej to raczej nie trzeba specjalnie się nad nią rozwodzić, skoro jej twórcą jest sam Albert Uderzo. Jego oryginalne prace doczekały się tutaj solidnego cyfrowego odświeżenia i prezentują się naprawdę znakomicie, stanowiąc rewelacyjny dodatek do tekstu. Asteriks: Złoty Menhir to pozycja, po którą powinien sięgnąć każdy fan Asteriksa i reszty rozrywkowej ferajny Galów. Treść albumu zapewnia krótką, ale wartą swojej ceny porcję rozrywki i relaksu, w sam raz na pozbycie się trosk dnia codziennego.

Autor: PopKulturowy Kociołek Data: 03.12.2020

DOSTAWA

DARMOWA dostawa powyżej 299 zł!

Realizacja dostaw poprzez:

  • ups
  • paczkomaty
  • ruch
  • poczta

OPINIE

Nasza strona używa plików cookies, w celu ułatwienia Ci zakupów. Więcej informacji znajdziesz w polityce prywatności

© 2006-2021 Gildia Internet Services Sp. z o.o. and 2017-2021 Prószyński Media Sp z o.o.