Dokończyć jedenastego września 2001 INSZALAH.

OSZCZĘDZASZ 3,80 ZŁ

okładka

Dokończyć jedenastego września 2001 INSZALAH.

10% taniej

Inpost Paczkomaty 24/79,99 zł
Kurier Inpost9,99 zł
Kurier FedEx11,99 zł
Kurier Pocztex 48h9,99 zł
Paczka w Ruchu6,99 zł
Odbiór osobisty0 zł

Przy płatności za pobraniem do ceny wysyłki należy doliczyć 5,00 zł

Wysyłka zagraniczna

Dostępność: 1-2 dni robocze

OPIS

Czwarta wydana w Polsce książka polonijnego poety i prozaika, laureata Literackiej Nagrody Warmii i Mazur „Wawrzyn 2018”’ powieść sensacyjna, której bohaterem jest młody Irlandczyk wysłany do Nowego Jorku z misją wykonania zamachu terrorystycznego. Jednak w czasie pobytu w USA Rasul zaczyna tracić przekonanie w sens i słuszność swojej misji – pomszczenia ofiar wojny w Iraku.

TAK SZYBKO…
Ośmioletni Rasul któregoś dnia wpatrywał się w zachodzące słońce. Tak bardzo chciał zobaczyć to miejsce, gdzie mądre słońce ucieka przed zimną nocą. Co z tego, że daktylowe palmy ciężkie były od kiści złotych owoców, co było dla turystów wystarczającym obrazkiem w europejskich biurach podróży, gdy grudniowy wiatr wyganiał słońce i pokrywał piasek srebrem szronu. Noce w tej części Iraku są dobre tylko dla gwiazd, bo one są daleko od tego wiatru, co przeszkadza Rasulowi myśleć o mądrości Allaha. Stary mułła na pewno ma rację, gdy mówi, że Bóg jest wielki, tylko dlaczego stworzył i taki wiatr, i to co tak pięknie odbija światło gwiazd, ale gdy dotknięte, to mrozi ręce... Któregoś dnia Bóg sprawi, że słońce, co jak zawsze wschodzi na wschodzie, zostanie na jego ziemi i nie odejdzie, by ogrzewać niewiernych na zachodzie... Czyż nie takie są słowa mądrego mułły? Jednak teraz Rasul musi pięć razy dziennie powtarzać, że Bóg jest jeden, a Mahomet jest jego prorokiem. Tylko dlaczego Bóg, skoro jest wielki, pozwoli, by istniały dziewczyny... Taka jedna miała oczy jak głębokie studnie w wodopoju dla wędrujących karawan. Nie pomagały skupić się na słowach mułły, zwłaszcza gdy starsi chłopcy powtarzali że dziewczyna jest dżamil1 i lazis2. Czy on też kiedyś będzie tak mówił... Im głębiej wpadał w te oczy, tym żarliwiej powtarzał modlitewne słowa Koranu. Tak mijały lata i Rasul już rozkładał i składał karabin, jego karabin, nawet z zamkniętymi oczami. Przyszedł czas, aby pomoc słońcu na zawsze zachodzić tylko na wschodzie…

…A Flash, pomimo przygód w podróży, był w doskonałej formie. Potężne mięśnie zdawały się rozsadzać złoty kolor ciała. Rasul słyszał... Co tam wiatr... Ja potrafię szybciej. Przecież wiesz... – Wiesz co, przyjacielu? Ja i ty nie jesteśmy stworzeni, by ktoś na nas jeździł. Wiem. Ale co ty na to, abyś na swój grzbiet przyjął arabską księżniczkę? Ja już ją miałem na sobie... Wierz mi... Było warto... O czym śpiewały małe, błękitne ptaszki w liściach pustynnej akacji, jest już zupełnie inną bajką... 6 stycznia 2018

DODATKOWE INFORMACJE

  • Format:149x210 mm
  • Liczba stron:193
  • Oprawa:kartonowa foliowana
  • ISBN-13:9788320557169
  • Data wydania:30 maj 2019
  • Numer katalogowy:399376

Lista recenzji jest pusta

DOSTAWA

DARMOWA dostawa powyżej 299 zł!

Realizacja dostaw poprzez:

  • ups
  • paczkomaty
  • ruch
  • poczta

OPINIE

Nasza strona używa plików cookies, w celu ułatwienia Ci zakupów. Więcej informacji znajdziesz w polityce prywatności

© 2006-2020 Gildia Internet Services Sp. z o.o. and 2017-2020 Prószyński Media Sp z o.o.